Leszek Baliński Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 ciepły poranek śpiew białych skrzydeł za nim łabędzie w locie kątem oka złapane na nieba błękicie krótka podróż za szybą auta zamarła w bezruchu umyka płochliwa jak chwila młoda sarna na zielonym życie śmiech dziecka szczęśliwego bo nic nie wie jeszcze o śmierci za mało o życiu wiele łez na chłodnej posadzce kościoła małe miasteczko smutni ludzie na ulicy furkot czarnych wstążek odkurzone flagi ......................................................... wielka historia co kręgi zatacza minionych chwil nam nigdy nie zwróci na zawsze gasną promienie słońca nie pojmie tego kto nie przeżywa życia do końca.
Leszek Baliński Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Z reguły nie komentuję swoich wierszy jako pierwszy, tym razem robię wyjątek. Wklejam ten wiersz po raz drugi (mam nadzieję, że mi wybaczycie). Wprowadziłem kilka drobnych poprawek do poprzedniej wersji, która została przyjęta dość krytycznie. Pozdrawiam Serdecznie
GASPAR_VAN_DER_SAR Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Podoba mi się, choć kwalifikuję się do grupy "nie płakałem po papieżu". Sądzę, że wiersz jest całkiem niezły. Pozdrawiam, Gaspar.
Czarna Perła Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 po pierwsze przyznam, że przeczytałam wiersz, bo przyciągnęło mnie nazwisko autora.... wiersz całkiem fajny, przyjemnie się czyta, choć ostatnia zwrotka dla mnie jest zbędna... i pytanko, co to jest "furkot"??(moze to jakies regionalne powiedzenie, bo ja pierwsze słyszę) pozdrawiam czarna perła
Anna Maria K. Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 o ile język polski obejmuje "region" 312 tyś km2 zamieszkały przez naród wywodzący się od Polan, to furkot jest regionalizmem... pzdr.
Jacek Mucha Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 .... eeeetam. śpiew białych skrzydeł umyka płochliwa jak chwila wiele łez na chłodnej posadzce kościoła to nie byłyby wersy słabe gdyby znalazły się w mocniejszej, bardziej wyrazistej oprawie wersów innych. Jak dla mnie zbyt przewidywalnie. Wiersz ma klimat, lecz klimat ów jest przeciętny, smutek ze zbyt małą (przynajmniej dla mnie) ilością refleksji bardziej poetyckiej :( Powodzenia na przyszłość. Coś z tego będzie :) Pozdrawiam
Ewa Rajska Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 ja się tylko podpiszę pod panem Jackiem Muchą, bo odniosłam identyczne wrażenie. a co do furkotu, odrobinke pogryzł mi ucho, bo zwykle kojarzyłam go z pojazdami. ale trzepot nie pasuje, a furkot z kolei podkreśla odkurzanie flag, niech zostanie:) pozdrawiam serdecznie! ER
Leszek Baliński Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za dobre słowo, ale z interpretecji niedostateczny... albo przekaz jeszcze niedostatecznie czytelny. ...??? no cóż, gdyby nie ta zwrotka nie byłoby tego wiersza... bo dla mnie jest tutaj najważniejsza furkot - dźwięk powstający przy silnym uderzaniu skrzydłami przez ptaki w czasie lotu, przy poruszaniu się tkaniny pod wpływem wiatru, przy głośnym działaniu maszyny itp.; furkotanie, łopot, warkot jest w słowniku PWN 2003 tutaj dźwięk wydawany przez wstążkę przywiązaną do anteny szybko poruszającego się pojazdu Pomimo wątpliwości dzięki za miłe słowa. Anna Maria K - Dzięki za odwiedziny i... wsparcie Ewo Rajska i Jacku Mucho - uwagi zostały pokornie przyjęte. Ważny ten wiersz jest dla mnie więc zapewne jeszcze trochę nad nim popracuję. Boję się jednak aby nie zatracić pewnej prostoty, na której mi zależy. No i cóż, trzeci raz już go chyba tutaj nie opublikuję, eeeech... Jeszcze raz wszystkim Serdecznie Dziękuję za czytanie i wyrażanie opinii Pozdrawiam
Czarna Perła Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...??? "Baliński" to nazwisko jednego z moich ulubionych żużlowców [(Unia Leszno)...która dziś niestety przegrała z Bydgoszczą, ale za tydzień jedzie u siebie, więc mam nadzieję, ze wygra....]-mała dygresja.... no cóż, gdyby nie ta zwrotka nie byłoby tego wiersza... bo dla mnie jest tutaj najważniejsza tą ostatnią strofę miałam w domyśle (tak jakoś samo nachodzi na myśl) więc nie musiałam jejprzeczytać, aby poczuć "to coś", ale przyznaję, ze dla innych może być ważna w odczytaniu wiersza. pozdrawiam wieczornie :) czarna perła
Leszek Baliński Opublikowano 20 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2006 No to chyba muszę się zainteresować żużlem ;)) "tą ostatnią strofę miałam w domyśle (tak jakoś samo nachodzi na myśl) więc nie musiałam jejprzeczytać, aby poczuć "to coś", ale przyznaję, ze dla innych może być ważna w odczytaniu wiersza." będę się upierał przy swoim. "przeżywanie życia" jest przecież dwuznaczne, bo: "nie przeżył wiele ten, kto żył długo, lecz ten, kto wiele doznał". to jedno, a druga rzecz, to jeśli nie przeżyłem życia do końca, to co ja mogę o nim powiedzieć??? jeśli tak odczytujesz ten wiersz bez tej zwrotki, to rzeczywiście jest ona zbędna... Pozdrawiam Serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się