Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wyksztusiłem kilka łezek pod wieczór
-Nie ulżyło
Sobota i prawie noc
Sufit spada na głowę…

…Niszczysz mnie jak starca reumatyzm
Niszczysz wszystko co stworzyliśmy

Starość nie radość
Zakrada się do naszych serc
Zgnite moje wnętrze

Sobota się skończyła
Atrament w moich żyłach.
Opublikowano

Panie Sebastianie, i czemuż Pan się dziwi, że Pana przenoszą? Ortograficzne błędy... ręce opadają, doprawdy!
W moim słowniku współczesnego języka polskiego nie widnieje hasło "zgnity". Spotkałam się z tym slowem raczej w sytuacjach mało literackich, ale być moze zamierzony to zabieg (?). Te łzy to chyba specjalnie jako prowokację Pan wsadził. Powtórzenia ze staroscią. Eh. Nie będę wymieniać. Wiersz jest słaby. Wygląda to tak, jakby Pan go nie przeczytał przed publikacją. Tytuł też mało taki głęboki, ze tak powiem - daje Pan nim do zrozumienia, ze ten utwór to nic więcej niż refleksja, która Pana naszła w taki a nie inny dzień tygodnia....
Przykro mi, ale niewiele rzeczy w zyciu przychodzi łatwo, szczególnie niewiele rzeczy wartosciowych. Proszę przyłozyć się bardziej do swojej tworczości.

pozdrawiam
m.
[sub]Tekst był edytowany przez magda dnia 14-12-2003 17:22.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pytanie jeszcze w jakim. I nie chodzi mi o to, ze jezyka polskiego. Ale to mniej istotna kwestia, raczej kosmetyka i, tak jak powiedziałam, pański wybór. Smutne jednak, ze również pańskim wyborem jest zostawiać błędy ortograficzne w wierszu, nawet po zwróceniu uwagi. Pan z całą pewnoscią pomylił działy, choćby ze względu na macoszenie swoim własnym wierszom, jakiego się pan dopuszcza.

pozdrawiam
m.
Opublikowano

Ja nie macoszę (tego słowa ja z kolei nie znam :)) własnych wierszy, w ogóle ich nie lubię.
A piszę naprawdę przecietnie i anemicznie.
Więc proszę mi wybaczyć jeśli spodziewała się Pani nadętego ignoranta.

Pozdrawiam
[sub]Tekst był edytowany przez Sebastian_Pietrzak dnia 15-12-2003 00:17.[/sub]

Opublikowano

Ale ma pan chyba wyobraźnię słowotwórczą? Leśmiana, na ten przykad, czyta pan ze zrozumieniem bez większych przeszkód? Cudownie. Jednak rozczaruję pana - zupelnie nie obchodzi mnie jak bardzo i czy w ogóle jest pan nadęty. Ignorantem jest pan na pewno. Sama nie wiem - próbuje pan coś udowodnić? Czy moze nie potrafi pan tego byka znaleźć?

Ale ma pan rację - skoro nie lubi pan swoich wierszy, to ja przestaję się dziwić. Współczuję jedynie pana przyszłym dzieciom. Także niemetaforycznym.

:) Tym feministycznym akcentem kończę polemikę z szanownym Autorem.
Pozdrawiam, życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku :)
m.

PS. "Macoszę swoim wierszom". Przestaję się dziwić. Obiecuję. Noworocznie.
[sub]Tekst był edytowany przez magda dnia 15-12-2003 00:31.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jeśli ich nie lubisz to dlaczego innych męczysz, to jest właśnie ignorancja czyjegoś poczucia poetyki. Jeśli czegoś się nie lubi to lepiej tego nie robić bo zawsze się zchrzani. Tak jak Magda pisała masz jakąś wyobraźnię ale kompletnie jej nie wykorzystujesz, zwłaszcza w tym wierszu
Opublikowano

oj po prostu udzielił mi się humor Pana oyey'a:)
Skoro on ocenia wiersze podług formy Reprezentatów Polski (czyli wiadomo czemu jest taki krytyczny ostatnio:))
to ja przez to mam prawo powiedzieć że ich nie lubię. Siebie też nie lubię i w to też uwierzycie?:)

A z tą ignorancją to przesada, jakbym taki był na serio, to bym tu nie pisał

Pa:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To nic że mocno pięścią walniesz mówiąc kurwa mam już dość Bóg to zrozumie    To nic że pluniesz komuś w twarz inny może się ucieszy a Bóg tego nie zauważy   To nic że nie nauczyłeś się kochać nic na siłę bracie Bóg przecież i tak cię lubi   To nic że wolność cię boli że cenisz  kraty w oknie pan Bóg ci wybaczy   To nic że płakać nie umiesz kiedyś tam nie byłeś sobą Bóg to zrozumie   To nic że twe życie  kulawe- wóda dziwki oraz kłam - Bóg wie że to twój raj   A powinien powiedzieć już dość walnąć pięścią w stół zmusić  by człowiek prosto szedł               
    • @Łukasz Wiesław Jasiński czytam bardzo a bardzo dobrą książkę Jakuba Dymka Rewolucja Ambicji:) polecam przeczytać:) 
    • @Poet Ka   Karakula   I to tak zwana ta pani komornik, lekka, panienka, lekka - złotowłosa i to tak zwana ta pani komornik,   trzy dni temu widziałem ja - ją, oczy, pociemniałe, oczy - wypalone: trzy dni temu widziałem ja - ją,   dałem ja jej francuskiego - rogala, kiedyś ona była pożądliwa: jak ta osa, dałem ja jej francuskiego - rogala,   jak śpiewają cyganie: cyrangala i la i le i la i lala i la i le i la i morangala, jak śpiewają cyganie: cyrangala,   dałem ja jej francuskiego - rogala, kiedyś ona była pożądliwa: jak ta osa, dałem ja jej francuskiego - rogala,   trzy dni temu widziałem ja - ją, oczy, pociemniałe, oczy - wypalone: trzy dni temu widziałem ja - ją   i to tak zwana ta pani komornik, lekka, panienka, lekka - złotowłosa i to tak zwana ta pani komornik...   Łukasz Jasiński (październik 2017)   Temida    I na papierze wszystko ja mam i orzełek mały sobie błyszczy tam i na papierze wszystko ja mam   i jakaś zła pani morduje - mnie i na papierze to ty zniszczyłaś - nas  i jakaś zła pani morduje - mnie   i na papierze wszystko ja mam i nic już więcej wam - nic już nie dam i na papierze wszystko ja mam   i na papierze plama krwi - lśni  i na papierze to ty zniszczyłaś - nas i na papierze plama krwi - lśni   i na papierze wszystko ja mam i nic już więcej wam - nic już nie dam i na papierze wszystko ja mam   i jakaś zła pani morduje - mnie i na papierze to ty zniszczyłaś - nas i jakaś zła pani morduje - mnie   i na papierze wszystko ja mam i orzełek mały sobie błyszczy tam i na papierze wszystko ja mam...   Łukasz Jasiński (kwiecień 2019)   Oddaj   I oddaj, złodziejko, oddaj - mi moje, skrzydła, moje - mi, oddaj, mi i oddaj, złodziejko, oddaj - mi   i oddaj mi i im oddaj - cząstkę duszy i zmartwychwstanie - moje i oddaj mi i im oddaj - cząstkę   czystą, cząstkę, czystą - oddaj mi, moje, mi - życie, oddaj, życie - mi czystą, cząstkę, czystą - oddaj   i oddaj mi i im oddaj - cząstkę duszy i zmartwychwstanie - moje i oddaj mi i im oddaj - cząstkę   i oddaj, złodziejko, oddaj - mi moje, skrzydła, moje - mi, oddaj, mi i oddaj, złodziejko, oddaj - mi...   Łukasz Jasiński (kwiecień 2019)   @Poet Ka   Moja droga Poetko, a jeśli jesteś mądra, to: bez problemu znajdziesz mój - "To Życia Rys" - w dziale o mnie.   Łukasz Jasiński 
    • @aff dzięki

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @jjzielezinski Baju baj z czerwonym goździkiem ... Niestety jak wielu rozbiłem sobie głowę o kant okrągłego stołu.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...