Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mówią że każdy poeta ma swojego kota
czarnego białego rudego w ciapki
zależnie od charakteru.

Mówią że taki kot wieczorami
kładzie się poecie na kolanach
i mruczy wierszem
a poeta jak za dotknięciem czarodziejskiej kociej łapy
pisze.
(Tak mówią ci którzy wierzą w natchnienie)

Ale tak naprawdę to każdy kot ma swojego poetę
który za oknem w ciepłym domu
wieczorami mruczy pod nosem
"no jak tu kurwa znaleźć rym do antropomorfizm".

Koty sie znają na natchnieniu.

Opublikowano

"no jak tu kurwa znaleźć rym do antropomorfizm".
żeby nie wyszedł z tego konformizm :)

Dobre to to - chociaz uważac siebie za poete to początek końca. Oczywiście nie wskazuje tutaj na autora- żebym nie był źle zrozumiany.
Z przyjemnością to pzreczytałem. Dobre.
Pozdrawiam.

Opublikowano

podoba się; coś jednak zasugeruję:
kładzie się poecie na kolanach i mruczy
wierszem


oraz

a poeta jak za dotknięciem czarodziejskiej
kociej łapy
pisze.

[ew. pisze po myślniku, bo, jak sądzę, chciałeś zaakcentować ten wyraz, zostawiając go samego w wersie]

możnaby jeszcze popróbować z kursywą w przedostatnim wersie: albo wszystko, albo tylko antropomorfizm.

tyle moich sugestii, przyjemnie się czyta; pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.
    • @Nata_Kruk   Niech Bach nam przygrywa, niech trzeszczą parkiety, Jesteśmy jak vintage - same zalety! I choć nas nie kupią już w żadnym markecie, To najtrwalsza glazura w całym wszechświecie.
    • @Poet Ka Dziękuję za serduszko.  
    • @Poet Ka     to nie  ma sporu między nami dla mnie surrealizm to dwa stany. 'hiperprecyzyjny ” kojarzony np. z Salvador Dalí. chłodną ostrośc, niemal fotograficzny detal i zamrożenie sceny. ale to tylko część obrazu. surrealizm ma też drugą, mniej " twardą” linię  bardziej organiczną, płynną, bliską halucynacji i procesom naturalnym. tutaj bliżej byłoby do Joan Miró gdzie formy: rozpływają się, tracą kontur, przechodzą jedna w drugą, działają bardziej jak materia niż przedmiot. to co nazywasz " środowiskiem wodnym”, mozna ująć trochę bardziej analitycznie , chociazby jako efekt dyfuzji barwy i rozpuszczenia granic figury, czyli odejścia od stabilnej formy na rzecz procesu. I tu dochodzimy do sedna - Twoja interpretacja nie tyle stoi przeciw surrealizmowi, co: przesuwa akcent z symbolu  na materię i percepcję na sposób istnienia obrazu. a to jest bardzo ciekawe, bo sugeruje, że obraz działa nie jak " lamigłówka symboliczna”  tylko jak zjawisko fizyczne tj. optyczne -   coś co się wydarza, a nie coś, co się odszyfrowuje. gdybym miał to uporządkowac, powiedziałbym tak: klasyczny model surrealizmu: to precyzja + niepokój + symboliczna zagadka to, co opisujesz: płynność + rozpad formy + percepcyjna niepewność i  to drugie można spokojnie czytać jako miękki, organiczny surrealizm, albo wręcz zahaczający o abstrakcję nurt badający ciągłosc materii i światła, Twoje porownanie do rozchodzenia się koloru w wodzie jest szczególnie trafne, bo wprowadza czas i proces, a to właśnie coś, czego w "zamrożonym” surrealizmie czesto brakuje . to tyle się nagadałem. a tak naprawdę to jestem zakochany w impresjonizmie!!!   @Poet Ka   zachwycasz mnie tym co piszesz:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...