Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przyfrunę do twojego gołębnika lub
wjadę -prozaicznie- windą na szóste
by zapukać w twoje oczy zaglądając
w głąb najdalszych ogrodów widniejących
poprzez oczy ustami słuchać kwiatów

z tobą gwiazdami zapiąć się niebiesko
pod samą brodę uniesieniem ramion
na progu niewiadomego pogonić ciszę
jak łabędź gdy skrzydłami trzepocze
z ufnością w niezmąconą niczym toń

pragnę wtulić się w poduchy ramion
skubać pióra pojedynczym zmartwieniom
i rzucać na cztery łapy jak kot wychodzę
z marzeń a one ciagle szepcąrealnie
bardziej niż krzesło na którym siedzę

Opublikowano

przyfrunę do twojego gołębnika - nie, nie tak.
wjadę -prozaicznie- windą na szóste piętro
według mojego rozeznania by zapukać w twoje oczy
i zajrzeć w głąb wodorostów w najdalsze drzewa
widniejące na krańcach dwóch różnych światów

być z tobą w powietrzu - świeżo zapiąć się
pod samą brodę uniesieniem ramion zawisnąć
bezpiecznie na progu niewiadomego pogonić ciszę
jak łabędź gdy skrzydłami trzepocze
z bezgraniczną ufnością w niezmąconą taflę

pragnę wtulić się w poduchy ramion------dlaczego tylko "pragnę" akurat z duzej litery?
skubać pióra pojedynczym zmartwieniom
i rzucać na cztery łapy jak kot wychodzę
z marzeń a one ciagle szepcą bardziej realnie------ szepczą
niż krzesło na którym się rozczulam

Podszepty! Nie ingeruję treściowo. Pozdrawiam wiosennie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...