Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
poeci nie wytwarzają dóbr
wiek produkcyjny mija im
w bibliotekach na uniwersytetach
w labiryntach regałów

emocjonalnym rozchwianiem
zagrażają społecznej stabilizacji

nakazuje się natychmiast wykreślić poetów
z idealnego społeczeństwa


stary szarlatan słucha
ze stoickim spokojem
na obrusie z gazet rozmnaża
chleb śledzia i wódkę
Opublikowano

WERSJA NOWA, RYMOWANA


W mieście W. żył każdy jak król
Straż miejska strzegła mienia
Człek pracował, ile chciał i mógł
Aż kiedyś wyszło - zarządzenie.

Ze wszystkich radioodbiorników
Przemówił czule premier:
poeci nie wytwarzają dóbr
więc trzeba ich wyplenić.

wiek produkcyjny mija im
nad książką w bibliotece
dlatego każe się od dziś
poetów z miasta skreślić

jak to być może, żeby młodzik
zamiast w pracować na etacie,
tramwajem jeździć, dzieci płodzić
nad książką życie całe spędził

tak w naszym mieście być nie będzie

emocjonalnie wciąż rozchwiany
zagraża taki drugi z pierwszym
stabilizacji, która dla nas
celem najwyższym i najszczerszym.

Dwięc nowe prawo głoszę tu:
Koniec poezji w mieście W.


A w mieście jeden był poeta
Szarlatan i hochsztapler
i także on spokojnie słuchał
Co z radia mówił premier.

Do pracy on nie myslał iść
Do biura ani na taksówkę.
On zamiast tego wolał cud -
Rozmnożył śledzia, chleb i wódkę.

Opublikowano

bo i nic nie zmieniłem, tylko drugą wersję napisałem, tak pół-żartem ;) Nie zamierzam jednak zastępować nią wersji pierwszej, bezrymowej.

BTW: wiersz już jest oficjalnie opublikowany w dziale P :)

pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Trzy tony głosu,trzy tony blasku, trzy tony wejścia w każdy obrazek. Ty liczysz sylaby, ja liczę przeboje — a w tej wadze gatunkowej… kto godny poklasku?
    • @P.Mgieł Świetnie zatrzymany kadr. Masz wybitne oko do detali i opisujesz te rzeczy, obok których większość przechodzi bez słowa. To, jak piszesz o krześle i kurzu, sprawia, że czytelnik widzi je oczyma wyobraźni.   Najmocniejsze jest to, jak pokazujesz przemijanie przez kadr krzywo stojącej lampy i ręce matki bezwładnie opadające na podłogę. To boli właśnie dlatego, że jest zwyczajne.   I chyba o tym jest cały tekst: że to drobiazgi zostają w pamięci najdłużej. U Ciebie to sposób obierania jabłka.   We mnie zostały te „drobiazgi”.   Poruszający tekst, niesamowite wrażenie.   Pozdrawiam serdecznie.
    • Jak cię widzą, tak cię piszą Lustereczko. lustereczko Powiedz mi przecie Kto jest najlepszym poetą na świecie "Przecie mówię Tak cię piszą, jak cię widzą Tyś najpiękniejszy na świecie Ten najbrzydszy jednak pisze lepiej od ciebie"   z podszeptów AjEja   Jak cię widzą — tak cię piszą, Lustereczko, lustereczko, powiedz mi w sekrecie: kto jest najlepszym poetą na całym świecie? „Przecie mówię — tak cię piszą, jak cię widzą, mój kochany. Tyś najpiękniejszy w tym odbiciu, wypolerowany, wystrojony, jakbyś szedł na własne odsłony. Lecz w poezji, mój ty kwiatuszku, nie liczy się blask na kożuszku. Bo choć błyszczysz jak gwiazda w niebie, ten najbrzydszy — pisze lepiej od ciebie. On nie pyta luster, nie szuka chwały, nie gładzi włosów, nie prostuje bryły. On słowa ostrzy, nie poleruje, on wiersz wykuwa, nie pozoruje. A ty? Ty pytasz o tron i laury, jakby poezja była konkursem na fryzury. Więc słuchaj, zanim znów zapytasz mnie śmiało: "to piękno odbija — co z talentem się zadziało.”
    • Jazz i pijają. Chcą jaj i pizz, aj!
    • Ago, mag. A może też Omagamoga? :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...