Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wewnątrz portu wśród ryb
smrodu i dziwnej zależności
obojętnych parowców
Anioł skrzydła odpina

niczym dziwka szminkuje usta
tak On włosy wygładza i
z idealnym wyrazem twarzy
rusza deptakiem

brudne ulice świecą kałużami
jak oczy marynarzy co na lądzie
szukają czerwonych latarni

czego szuka Anioł?
- spytałem
On tylko na chwilę tu upadł

Opublikowano

wewnątrz portu wśród ryb - moze by zastosowac przerzutnie ? i dac "rybiego" ?
smrodu i dziwnej zależności
obojętnych parowców - obojętna zależnośc, hm...
Anioł skrzydła odpina

niczym dziwka szminkuje usta - to "niczym zdecydowanie usunąc !
tak On włosy wygładza i
z idealnym wyrazem twarzy - idealny ?
rusza piekielnym deptakiem - piekielnym ?

brudne ulice świecą kałużami
jak oczy marynarzy co na lądzie
szukają czerwonych latarni
szatę swoją pobrudził

czego szuka Anioł?
- spytałem
On tylko na chwilę upadł

Pierniku - delikatne uwagi, jak chciałeś. Sam motyw Anioła na ziemi był, ale puenta mnie rozrproszyła - "upadł" od (tu cyt.) "upadłego syna Jutrzenki" ", czyli diabła...
Pozdrawiam.

Opublikowano

wewnątrz portu wśród ryb - smrodu
i dziwnej zależności obojętnych parowców
Anioł skrzydła odpina

niczym dziwka szminkuje usta - tak
On włosy wygładza i z idealnym wyrazem twarzy
rusza piekielnym deptakiem

brudne ulice świecą mu kałużami - jak ----- dodałbym "mu", aby bardziej odnieść do anioła
oczy marynarzy szukających czerwonych latarni
szatę swoją pobrudził

czego szukał Anioł?-----------raczej czas przeszły "szukał"
- spytałem
On na chwilę upadł------- bez "tylko"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bo teraz dziala sila grawitacji i sa zbędne jesli nie chce byc rozpoznany.

mily wiersz. pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Witalisa każde wtórne działanie po stworzeniu ;)
    • @Charismafilos – to "tworzyć" czy "odtwarzać"?
    • @Witalisa Człowiek (stworzenie) może tylko tworzyć, odtwarzać, tylko Słowo ma moc stwarzania :) Dobrej nocy i pięknego tygodnia!
    • @Charismafilos – właśnie "stwórcze" nawiązuje do mocy Słowa (normalnie mówimy o "twórczości" – znaczenie niby to samo, ale jest niuans). Pora zakończyć dzień. Pozdrawiam
    • Bo wszystko to   Mróz.   Oto zima, o którą pytasz. Właśnie mi doniesiono, że Ż. wyskoczyła z okna. Z policyjnej notatki -  z dziesiątego piętra. Mógłbym napisać - nie znajduję sensu.  Ale to banalne.   Oto człowiek w podróży - między mną a Camusem, egzystencjalny bezsens szpica zgubionego w ogrodzie. Raz, że mały; dwa, że biały, jak anioł w dzień i w nocy skory do jazgotu. Genetyka,   rodzinna anamneza, niebieskie oczy tamtej,  jej śmiech, białe zęby, szminka, wciąż mam ją na ustach - śmierć,  utkana z powietrza, krasna,  która czeka. W tabletkach,  sznurze.  W insulinowym koncercie  na obój – tę lubię. Po dłoniowej stronie,   na wyciągniecie dłoni – w wieżowcu  za oknem. Moja i moja, moja  własna. Próbuję ją odroczyć, fatalne wyniki badań - do zrobienia, zapić.  Krwią. Intensywnie. Jak Kerouac. Coraz większy brak, coraz szerszy brak znajomych. Przeobrażam się w pariasa z mizantropa. Chcę, by umarł we mnie Miles. Czy jeśli nie żyje - Cotard,   mam prawo do miłości? Nienawidzić, profesorze? I jeszcze jedno - merdać ogonem  z zawieszoną puszką, prosząc OT o stypendium - pisanie jest mieczem obosiecznym,  tak wyszło! Wiersz mi - nie śpię i mam koszmary. Senne. Nocą potykam się o opuchnięte wargi kobiet, łażąc  z miejsca na miejsce, z punktu do punktu, oblicz odległość od do -  od kutej bramy do wejścia od Karskiego. Od sypiam w dzień - po dyżurze. Przespałem: świadków Jehowy, armagedon, krucjaty, złożenie synogralic w styczniu - nikt z nas nie śpi na dyżurach, policzone włosy  na naszej głowie, na łysej głowie dziecka z rakiem,  świadkiem nieprzespanych nocy.  Obudzi się do zbawienia – naiwne.  Oto jest słowo Pańskie.   Oto jest włos na łysej głowie. Oto jest zima,    o którą pytasz, Reniu.   Co zostanie, jeśli zgubisz ostatnią regułę pisowni - myśl o Bogu, nienajważniejszą - wg nowych zasad ortografii? Grzebiąc skostniałym palcem na mrozie  przy zakręcie ateizmu i wiary w czarno-białym oknie  rezonansu. Co zostanie  prócz czasu i przypadku. Bez mojego tak. Dla dobra.  Twoje życie K.  staje się nieznośne.  Właśnie się dowiedziałem, że Ż wyskoczyła z okna.  Wszystko to rozważyła.  ponieważ żyjący wiedzą, że umrą.    Jej szminkę, słowo, Kohelecie –  wciąż  mam na ustach. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...