jacek_sojan Opublikowano 2 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 /dedykuję Joasi L - warmińskiej poetessy/ o kaptur płócienny stukają wielkie krople jaki teraz szum w trawach prychają wodą drzewa kwiaty chciwie łykają kryształowe kule jeszcze to nie potop a tylko ulewa zaledwie dnia początek lipiec piąta rano z gałęzią odłamaną odartym z kory kijem zestruganym do czysta do słonecznej bieli wśród stada owiec idę jak przez kopne śniegi i one płyną przez łąki jak lodowiec niebo w górze a trawa pod stopami dzwoni i liliami Madonny cały świat mi pachnie z ciemnych lasów wychodzą rude zjawy saren co im wyjdzie naprzeciw z moich własnych ciemni trzeba teraz potargać zwodnych myśli sidła z wnyków spleść drabinę po czubek jesionu krzyknąć w dal po dale beztroskie i wolne jestem - jesteś jestem bo słyszę i widzę plamy saren znikają gasną jak płomienie wielkie krople na mniejsze tną trawy tną z szumem lipiec piąta rano początek dnia zaledwie
Eugen De Opublikowano 2 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 o kaptur płócienny stukają wielkie krople--------13 jaki teraz szum w trawach prychają wodą--------12 drzewa kwiaty chciwie łykają przeźroczyste kule---15 jeszcze to nie potop a tylko ulewa-----------------12 zaledwie dnia początek godzina piąta rano---------14 z gałęzią odłamaną odartym z kory kijem-----14 zestruganym do czysta do słonecznej bieli----13--- czy nie tylko "do czysta słonecznej bieli" wśród stada owiec idę jak przez kopne śniegi----13 a i one przez łąki płyną jak lodowiec------------13 niebo w górze i trawa pod stopami dzwoni------13 i liliami Madonny cały świat mi pachnie----------13 z ciemnych lasów wychodzą rude zjawy saren----13 co im wyjdzie naprzeciw z moich własnych ciemni---13----czy tutaj "moich" skoro mamy juz "własnych"? jakże pragnę potargać moich myśli sidła-------13--- bo tutaj znowu "moich" z wnyków spleść drabinę po jesionu czubek-------12 krzyknąć w dal po dale beztroskie i wolne-----12 jestem - jesteś jestem bo słyszę i widzę------12 plamy saren znikają gasną ich płomienie------13-----dwa czasowniki, moze "znikając gasną"? trawy wielkie krople na mniejsze tną z szumem----12 godzina piąta rano początek dnia zaledwie---------14 Zabawiłem się w policzenie głosek, aby zasugerować niektóre skróty. Gratuluję i pozdrawiam.
jacek_sojan Opublikowano 2 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 Czy pan Eugen De wie, że istnieją sylabotoniki regularne i nieregularne? wyliczanie sylab w tym kontekście mija się z odautorską sugestią, za którą powinien podążać czytelnik dobrej woli; czasami zestroje akcentowe nie pokrywają się po prostu z sylabami, a zależało mi, aby nadmiernie czytelnika nie usypiać regularnym kołysaniem; proszę przeczytać głośno poszczególne wersy - a w niektórych są przerzutnie do kolejnego! czy tempo czytania utyka?, bo moim zdaniem nie; ono się tylko czasami zmienia /ma się zmieniać!/; ma pan rację co do powtórek wyrazowych /choć czasami są świadomie powtarzane!/, to niewybaczalne! i muszę słowo "moich" w 3 strofie zmienić, dlatego właśnie, licząc bardzo na pana pilność w czytaniu, zamieściłem tekst w warsztacie; no i z satysfakcją stwierdzam, że na panu jak na Zawiszy...!!! czasownikowe nagromadzenia pozostaną, jak są w 4 strofie, taka wola kreatora; dziękuję za wnikliwe studium wiersza; i odpozdrawiam! J.S.
Eugen De Opublikowano 2 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 Panie Jacku! Licząc sylaby, upewniłem się tylko o nieregularności i stąd wynuknęły sugestie "cięć" niektórych słów. Nie proponuję Panu przecież tylko "13" sylab na usypianie! Pozdrawiam.
Roman Bezet Opublikowano 2 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bold - bardzo mi nie gra, radykalnie ;) Italic - coś tam bym poszukał innego [ ] - to bym opuścił { } - tu bym zmienił szyk wyrazów, czyli zmieniłem ;) Bardzo mi się podoba to wspomnienie, które nie tylko odtwarza, ale kreuje światy - znajduje dla nas nowe znaczenia dla "tamtego" pzdr. b PS. Pal licho rytmy etc. :-)
Eugen De Opublikowano 2 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 Pan Roman ma rację : godzina piąta rano - to pleonazm jak "miesiąc maj","mokra woda". Pozdrawiam.
jacek_sojan Opublikowano 2 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 Eugen De - z uzasadnionymi racjami się nie duskutuje, należy się im podporządkować, co niniejszym czynię, jeszcze raz dziękując; J.S. Roman BEZET - bądź wola Twoja; wielkie dzięki! J.S.
Eugen De Opublikowano 2 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2006 Panie Jacku, w tym samym czasie dotknęlismy tematu "dnia". Zbieg okoliczności. Mój "Żywot jednego dnia" jest umieszczony w dziale "P", ale Pan niechętnie zagląda na moje podwórko. Szkoda! Pozdrawiam.
Sceptic Opublikowano 3 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2006 bardzo ładnie pracuje rytm - jako osoba wrażliwa rytmizację muszę panu bardzo pogratulować.
jacek_sojan Opublikowano 3 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2006 Sceptic - a ja muszę podziękować, choć komentarz tak mało sceptyczny! :))
jacek_sojan Opublikowano 3 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2006 dzie wuszko! wiersz zamieszczony w warsztacie musi być solidnie obstukany, aby obdukcja potwierdziła zasadnośc jego głosu, i właściwą dykcję; ja nie narzekam! Ale Twoje tu stanowisko mnie rozczula; teraz słychać tylko Twoje gniewne tupnięcie; miejmy nadzieję że nie będzie tąpnięcia! :):):)))))))))))))))))))))))))))))! Jacek S.
jacek_sojan Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 dzie wuszko; całuję ten obcas! :)!:)! J.S.
jacek_sojan Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 Alicjo - teraz nabieram pewności, że wiersz godny dedykowanej Osobie! Dzięki! :))) J.S.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się