Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Trochę mnie nie było na prozie, ale odnoszę wrażenie, że panuje tam wolnoamerykanka. Wokół Jej Mości Poezji stale kłótnie, przeprowadzki, szlabany i biby, a do prozy ktoś wrzuca wiersze, jacyś amatorzy miniatur udają weteranów itp. Może raz na miesiąć jakaś wizytacja, co?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a wg. jakich kryteriów moderator bedzie decydował?

wg zachowań klaudiusza. co zrobi klaudiusz - jest złe. czego nie robi klaudiusz - jest dobre
no, swego czasu już tak było, ale niemiło wspominam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to by było "wewnętrznie sprzeczne" :) - demokratyczne głosowanie nad zniesieniem demokracji :)

Klaudiuszu, jak narazie widzę, że Ty poprostu zrobisz wszystko, żeby tego moderatora nie było. Twoje zachowanie jest co najmniej egoistyczne (modofobia - taka choroba ;) ). Ja też jestem za powołanieM moderatora. Zróbmy najpierw głosowanie. Potem głosowanie komu ma przypaść ten "zaszczytny" tytuł.

Zatem...


*** CZY CHCESZ WPROWADZENIA MODERATORA? ***

tak.
Opublikowano

ale może zróbmy to jak należy:

czy chcesz powołania moderatora który:

1) usuwa watki i wpisy bezsensowne i obraźliwe wg.
a)ogólnie przyjętych norm, z uwzględnieniem różnorodności osób i charakterów zwałszcza osób ucześzczających na wszelkiego rodzaju fora związane z twórczością i niezależnością
b) moralności braci kaczyńskich
c) własnego rozumienia tego co dobre i złe
d) "wszystko co napiszą osoby które mnie nie lubią jest złe i szkodliwe dla serwisu boga i ojczyzny"

2)wyrzuca osoby/konta które
a)są ewidentną prowokacją, mająca na celu załątwianie własnych prywatnych porachunków wzglednie wszelkiego rodzaju "atakó na serwis" (bnp. ktos go zbeształ to on im pokaże)
b)są z pewnościa prowokacją, ale w gruncie rzeczy nikogo nie obraząją poza oczywistym prymitywizmem poczucia humoru (patrz chuck norris :) )
c) nie lubią moderatora, uważajągo za ignoranta i kretyna, który w ogóle nie rozumie słowa "poezja" i jest zupełną pomyłką uczynienie go moderatorem na serwsie z poezja zwiazanym

3) przenosi teksty które
a)tylko w naprawde skrajnych przypadkach - jak wiadomo sztuka jest subiektywna i nie ma ani kryteriów ani tym bardziej osób które są kompetentne to oceniac... ew. wyrzuca z działów P teksty z błędami i notorycznymi literówkami
b)nie odpowiadja jego specyficznej wizji poezji
c)nie podobaja mu sie
d)napisały osoby z pkt 2-c, wzglednie osoby które przerastaja go tak ogromnie, że ich po prostu za ten "geniusz" któergo im zazdrosci - nienawidzi


dotychczas spełniane były oczywiscie punkty ostatnie, jak przyjmiemy wersje "a" to ja tez jak najbardziej popre instytucje moderatora

Opublikowano

[quote]d)napisały osoby z pkt 2-c, wzglednie osoby które przerastaja go tak ogromnie, że ich po prostu za ten "geniusz" któergo im zazdrosci - nienawidzi


aha - zeby nie było - to nie o mnie akapit :)) tylko o dotyk'u któego poprzedni MOD z forum wyrzucił tylko dlatego ze nijak nie mógł zrozumieć jej wierszy a prawdopodobnie czuł że przy nich jego wypociny wyglądają żałośnie - a jako że przecież jest MOD'em nie moze na to pozowlić aby na forum bywały lepsze osoby od niego (co przejawialo sie w faworyzowaniu jakze genialnej tworczosci niejakiego macieja T. ) - w koncu to on jest najlepszy i najgenialniejszy dlatego zostal moderatorem i dlatego bez wiekszego wysilku i zastanowienia porafi podjąc decyzje o tym który wiersz jest Z który P a który w ogóle wierszem nie jest...
Opublikowano

do regulaminu należy dodać punkt 55g (g jak gówno), w którym

"moderator wg własnego widzimisię może usuwać komentarze, konta i utwory użytkowników, których nazwy odwołują się do słów:
- klaudia
- klaudiusz"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Narodziły się z człowiekiem, dopasowywały się do niego w różnych fasonach i krojach. Pierwsze organiczne wdzianka, skóry zwierząt i włókna roślin.
      Rozwijały kulturę farbowania, czyszczenia i z czasem ozdabiania, wszelakimi wzorami. Rosły w potęgę a przy nim dwunożny twórca. Jednooki Yuke przejął panowanie na przylądku wysypiska śmieci "Tennaszmaty" już jako weteran krawiec na miarę nowej cywilizacji. Nawet Diabeł ubierałby się na wybiegi i nie od parady, gdyby nie jeden incydent.

      Podania głoszą o nadprzyrodzonych mocach łachów. Widziano je w różnych dziwnych miejscach jak gacie w krzakach w upalny dzień, czy spodnie z bluzką przy plaży na ręczniku.
      Co to były za widoki, aż sam krawiec mrugał w zachwycie pod szmacianą opaską na oku.

      Ale nie zawsze miały takie superaśne lajfy. Raz kiedyś, tak ze kilka latorośli wstecz, kiedy jeszcze szyły je igły w rękach elfów jeden z najmłodszych pociął je nożykiem do strugania drewna. Przyszły obrońca natury, miał na imię Gimzielony z Lasu wieczności.

      Władca szmaciany kiedy zobaczył strzępy obdarusów wpadł w ogromną dolinę złości i zemsty. Przesiąkł do ostatniej nitki żywym kwasem o zgrozo czarnej magii.
      Wyszedł z tego nie do końca cały. Yuke zmienił oblicze na agresywną reklamę. Gdziekolwiek nie spojrzał wyskakiwały oferty, kup teraz! Płać za nas śpiewem ptaków. Najwyższa jakość!

      Nadał imiona swojej nowej armii, z produkcji maszynowej. Ciuszki i łaszki, cnotliwe stringi i gryzące wełniane kalesony. Swetry duszące golfy. Skarpetki jadowite węże i nasączył je magicznymi barwnikami.
      Rzucił wyzwanie Elfom, zadał pierwszy cios w ich rękodzieła.

      Skrzydlatym istotom zaczęły odpadać uszy, zmieniały wygląd bliski homo sapiącemu. Drapały się i traciły włosy. Nie potrafili chodzić nadzy, atakujące coraz silniej ich jasne ciała paskudnie inwazyjne substancje, wchłaniane przez rozdrapane rany pogłębiały proces przemiany.



      Pewnego letniego popołudnia, a było to kilkanaście Gimgroszka latorośli później, kiedy dorósł do roli Elfa, pozbawiony praw natury, przez Yuki, postanowił odwrócić zaklęcie.
      Uszyte samodzielnie ubrania z eko bawełny rozrastały się na polach uprawnych w pobliżu elfiego dawnego imperium.

      Yuki włóczył się po wysypisku przyglądając mozaice poddanych, nie zauważył, że wszystko to pochodzi z szaf Śmierci. Rozrzutna zakupoholiczka nabywała coraz więcej i wyrzucała, niewygodne przemodniałe z jednodniową datą do użytku lumpy.

      Świat urósł jak kolorowa dynia i napęczniał do granic możliwości.
      W ten jeden jedyny dzień raz na 99 lat, spotykali się łachonieumarli Elfy z Yukim.
      Sala była wyposażona w środki do zabijania pluskiew i wszy.
      Te przydomowe zwierzęta, namnażały się zbędnie szybko.
      Na tronie z lisiej skóry siedział stwórca, z zasłoniętymi oczami. Koniec reklam.

      Obrady zostały przerwane, do sali wszedł Gimgroszek z przytupem.
      – Czas na rozejm! – krzyknął wymachując kartonikiem z magicznym proszkiem.
      Yuke uniósł się czarną dumą i rzucił w młodego o pyszałka stertą dawniej pociętych zwłok swojego ludu.
      – Jak zdołasz im przywrócić dawną klasę, ty zarozumiały jeszcze elfi smarku. – Największy szmaciarz opadł z sił zagniewany. Na czarno purpurowych licach wyskoczyły ropuchowate pory.
      Czar czarnej farby, przedostawał się do jego zalterowanego ciała coraz głębiej.
      – Oto nowość, mydło szary osioł z mleka siarczystego jak obłok po piorunie! – wykąp się w nim, a ja zaceruję i ożywię te skrawki kultu.

       


      – Zakład stoi! – oddasz mi połowę twoich nieskazitelnych podwładnych, ja uczynię z nich zrównoważoną rasę. – Gimgroszek zastanawiał się przez chwilę.
      – Pod warunkiem, że użyjesz ekologicznych środków do zabarwiania ich umysłów. Muszą być dobrzy i żyć kolorowo.

      I tak się stało, strumieniem świadomości, wysypisko zamieniło się w raj turystyczny nudystów.

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...