Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rankiem na ławce w parku
- w małym miasteczku
czy gdziekolwiek indziej -
budzi się Tutenhamon

w oparach balsamu
leniwie odgarnia
bandaże wczorajszych gazet
ukazując pożółkłe jak papirus ciało

jak na swój trzysetny krzyżyk
faraon wygląda wspaniale
nie potrzebne mu już
ani wątroba
ani serce
ani mózg - wyciągnięty haczykiem przez nos
ani rozkradzione bogactwa
moze sie skupic na sprawach ducha

rankiem na ławce w parku
wyschnięte usta mamroczą
klątwy
ale wszyscy uczeni jeszcze śpią
i nikt ich nie rozumie

Opublikowano

tak "chłopcy " bawią się u mnie :
Tera napisał:


Sceptic napisał:

Ja - apropo dyskusji teologicznej - pragnąłbym nadmienić, że jakkolwiek - jako filozof z zmiłownia - znam dobrze i tomizm, i augustynizm, i nieźle scholastykę, i coś tam wiem o personalizmie i neotomizmie (tak na wypadek, jakby mnie Neo filozofią straszył) - to mimo to jestem zagorzałym ateistą, czy wręcz antyteistą i antyklerykałem. Ale wypowiadanie tego poprzez "sram na twojego jezusa" wydaje mi się cokolwiek prostackie.



to chwalenie sie nie ma sensu. jakbym rozmawiał z powaznym człowiekiem to był pisał 'nie podawaj mi jezusa za przykład bo...". gadam z nim i urzywam sram. a że to moze prostackie wobec szcunku do innych, ich wiary mnie nie interesuje. to żadna cnota


trudno nie przyznać ci w pewnych kwestiach racji...




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: Dzisiaj 18:49:09, napisał(a): Sceptic
Czytelnik

Komentarzy: 730

Opublikowano

a co w tym złego/dziwnego? Ja jestem ateistą i się do tego przyznałem, a Tera stwierdził, że w dyskusji z takim debilem jak Noe musi się zniżać do jego poziomu. Ktoś sie zgorszył? :D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie rozumiem cie człowieku i nigdy nie zrozumiem. użycie słowa 'sram' to już obnizanie poziomu? a co to za poziom niby, erudycja, zdania stokrotnie złożone i twoje dywagacje na temat filozofii? żarty i kpiny. ale swiat zawsze stał na głowie
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Niezła lekcja dla innych, jak tworzyć wizję przez samo sedno matematyki poetyckiej, bez epatowania łaszącymi się zwykle przy takich okazjach, tandetnymi nastrojami, kalkami. Przyszywasz znaczący relikt do kawałka współczesności dotkliwie, bo sucho. I... dość już tych komplementów ;)

Obyś tylko zmienił to: „może się skupić na sprawach ducha”. Niegodne reszty wiersza. Może „(...) na zamyśle ducha” (czy „duszy”), konsekwentnie? Zresztą, zechcesz, wymyślisz, jeśli zechcesz, stać cię.

(i „nie” z „potrzebne” niechaj razem :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Benjamin Artur bardzo skojarzeniowe:)
    • @jan_komułzykant

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął.   Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął.   Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął.   W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol.   Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb.   Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok.   A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb.   Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie.   U nas też jakaś posucha.   Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha.   W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.  
    • @Natuskaa   piszesz, że ujrzałaś w wierszu, to niezwykłe, bo potrafisz zdystansować się do własnej twórczości i ją sama interpretujesz- to dystans twórcy, świadczy o samoświadomości    ludzie mają tendencję do upraszczania- jak matematyka, to matematyka fakt niezaprzeczalny, że czemuś to służy    słowo kocyk niesie ze sobą wiele różnych konotacji- potrzeba ciepła, ochrona przed zimnem, dzieciństwo, przytulność, opieka, miłość, potrzeba ochrony    kratka- elementy ludowe, tradycję, niewolę, grę...   myślę, że to wieloznaczne   w utworze podporządkowane  zarazem matematycznemu rzucikowi- jak i kontrastowi- nowemu znaczeniu    kratka- szachownica pozwala przejść płynnie od matematyki do filozofii i emocji  motywy lustra, szafy, szachów, przenośnej gry- to rekwizyty czarodziejskie dzieciństwa (Opowieści z Narni, Alicja w krainie czarów, Małgosia contra Małgosia )   ale i narzędzia do odnalezienia się w świecie polityki, totalitaryzmów, itd.   czasem takie skojarzenia są równoprawne interpretacyjnie względem tego, co chciał powiedzieć autor   w tym tkwi urok i genialność poezji to właśnie ta wieloznaczność motywów jest potrzebna do dobrego opisania rzeczywistości i stanów   reasumujac-miękka szachownica krzywi trajektorię  a kocyk to rekwizyt spokoju i swojskości- swoją miękkością burzy porządek, ale i ratuje przed schematyzmem, daje ratunek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...