macia miszka Opublikowano 25 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Nie powinieneś jej zabierać ale cię nie winię w końcu to Ty pociągasz za sznurki widać tak miało być ona zawsze lubiła brodatych zawsze lubiła przechodzić na czerwonym moja mamusia z Maryją lubią wspólne ciuchy przyjechała babcia zamieszka u nas odbiera mnie ze szkoły bo tatuś wtedy pracuje myje naczynia ludwikiem,robi sphagetti a wieczorem ogląda - "M jak miłość" w weekend jemy wspólne śniadania tatuś przypala jajecznicę w szkole lubię tylko lidzię- blondynka z kucykami w piegach jest sierotą i ma przybranych rodziców bardzo ich kocha tych prawdziwych też mamusia zawsze lubiła jabłka więc pewnie spodoba jej się w raju bo chyba tam ją zabrałeś spróbowałbyś nie to przestasnę z tobą rozmawiać może spotka ciocię Eugenię zabił ją rak od tamtej pory nie lubię morza tatuś mówi,że w naszym nie ma raków ale i tak mu nie wierzę psycholożka stwierdziła,że mi to przejdzie pozdrawiam - twój ośmioletni Jaś. P.S. - Nie zapracowuj się tam na górze. Ziemia nie jest w końcu taka mała.
Leszek Baliński Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Niby proza, niby wiersz... daje się przeczytać. Temat jak dla mnie może być. Jedyna rzecz, do której się przyczepię to interpunkcja. Raz jest, raz jej nie ma. No i brakuje spacji po przecinkach (rozumię, że ośmioletmi Jaś, ale chyba nie o to chodziło?). Pozdrawiam
Jola P Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 dla mnie ważny jest temat, myśli i emocje jakie towrzysza czytaniu, interpunkcja nie ma dla mnie znaczenia, bardzo mi sie podobał ten tekst:)
rumianek Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Ciekawy tekst. Z tą interpunkcją się zgadzam. Natomiast przyznam, że czytając się śmiałam, choć list taki smutny, przepełniony śmiercią (raczkami - nie mogę się powsrzymać ;). Dzieci mają czasem bardzo ciekawe przemyślenia i przez chwilę uznałam, że mocno przekombinowałaś, ale po dłuższym zastanowieniu - nie można być niczego pewnym u ośmiolatka. Na marginesie, ośmiolatek chyba nie powie "psycholożka", raczej "pani psycholog". Chyba... Pozdrawiam :)
Leszek Baliński Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Powie, powie. Zależy jak słyszy w otoczeniu albo sam wykombinuje ;) to chyba też w jakiejś reklamie tak było: "chyba zostanę psycholożką"
rumianek Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Tak, ten tekst reklamowy układał właśnie ośmiolatek ;)
Leszek Baliński Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Jeśli ośmiolatek "wchłonął" reklamę to powie jak w reklamie ;) (co zdarza się nie tylko ośmiolatkom)
Leszek Baliński Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Jeśli ma być poprawnie to powinno być: "pani psycholog" Jestem za tym żeby poprawić, ale ostatnie słowo ma autor(ka)
Julia Jonek Opublikowano 27 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2006 zabił ją rak od tamtej pory nie lubię morza -> jakoś nie wydaje mi się, żeby raki żyły w morzu... czy nie są przypadkiem tylko słodkowodne? nie porwało mnie. nie wyczuwam w tym...prawdy? sama nie wiem. chociaż jest przecież bardzo correct. a jednak czegoś mi brak...ale nie umiejąc powiedzieć czego - przestaję się czepiać :) pozdrawiam :)
Piotr Rutkowski Opublikowano 28 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 ona zawsze lubiła brodatych zawsze lubiła przechodzić na czerwonym moja mamusia z Maryją lubią wspólne ciuchy ??????????????????/buahahahahahahahahaha. Nie bedę tego komentował, bo ktoś sobie po prostu robi niezłe jaja...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się