Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Całe nasze życie
Czarna mgła spowija
Błądząc w szarym popiele
Pustka czas zabija

Ciągle gdzieś błądzimy
Wciąż czegoś szukamy
Daj nam czasu więcej
Dniu nasz ukochany

Daj nam kilka godzin
By zdążyć przed nocą
Kiedy w czarnej otchłani
Myśli się szamoczą

Daj nam promyk otuchy
Daj też trochę ciepła
Daj nam trochę radości
By noc jakoś przetrwać

Ukój promykiem powieki
Zmęczone po zmroku
Wyrwij krwawą zadrę
Co utkwiła w oku

Zetrzyj łzy z policzka
I szepnij do ucha
Że noc już minęła -
Z dniem spłynie otucha.

Opublikowano

siebie i serdecznych przyjaciół można podniecić tym tekstem,
ale nie ufaj sobie i im to jest marne,
rada nie pisz że popiół szary to tak jak odkryć " och cóż za biały śnieg"
tak samo zadry w 99 % są krwawe w 67 są w oczch itp
zero oryginaloności
poćwicz w ten sposó załóż zeszyt i pracuj tym systemem
wybierasz rzeczownik i walisz niezliczoną i lość jak można go określić w dokładny mniej lub bardziej sposób

piasek - żółty,biały,kwarc,ziarenko,kamyk,maczek,drobny,gruby,uwiera ......

zapisz 60 stron i zobaczysz jak pisanie sie poprawi
i rymy won
i czytaj czytaj czytaj

-

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Reset i program czyszczący  w weekend – brzmi jak plan. :) Dobry plan. :)  Pozdrawiam. 
    • @Amber Normalnie peel bez tabletek nie potrafi zasnąć a w tym konkretnym przypadku przeholował z alkoholem. O pierwszej w nocy i tak trzeba było wziąć tabletki.  Dziękuję Ci Amber za obecność. Pozdrawiam ciepło i serdecznie. 
    • Gonię twój ogon, on jak zegar - tyka, nie widzę godziny, minuta mi umyka.    I słyszę go wszędzie, za każdym rogiem - on tyka i uroczo się droczy, gdy wchodzę - znika.    Otula go puszysty kożuszek,  ma mięciutkie futerko, i nazwałam go już  nawet - cierpliwy mruczek.   I złapałam go wreszcie,  ciągnę, ciągnę, a tam ogon - i sam ogon! I nic więcej.
    • @viola arvensis   To piękny, niezwykle poruszający wiersz, który czyta się jak balsam dla duszy. Emanuje z niego niesamowity spokój i życiowa mądrość. Świetnie ujęłaś motyw tytułowej "granicy" - tutaj nie jest ona murem oddzielającym od świata, lecz bezpieczną przystanią, w której można odbyć kojącą podróż do wnętrza siebie. Wspaniałe, pięknie i z pokorą piszesz o "oswajaniu potworów", radzeniu sobie z lękiem i odpuszczaniu samej sobie. Zatrzymuje to na chwilę i sprawia, że ma się ochotę odszukać własny "ogród anielskich poruszeń". Wiersz wyróżnia się też wspaniałą metaforyką. Fragment - "Flirtuję z pogodą duszy , ta przetrwa gdy wszystko minie" - to niezwykle mądre, dające siłę przesłanie. Jednak to, co najbardziej zachwyca, to genialna puenta - "...łzami podlewam nadzieję , i sama graniczę już z cudem , bo z życia własnego się śmieję"- łzy, które podlewają nadzieję, zamiast ją topić, to bardzo mocny, nieoczywisty obraz. Z kolei ten ostateczny dystans do siebie i świata na samym końcu to chyba największe życiowe zwycięstwo. Przepiękny wiersz!
    • @violetta czemu kraczesz? nikt nie zabłądzi a jak zabłądzi to księżyc mu wskaże drogę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...