Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gasisz gwiazdy zamykając oczy
chcesz zasiać kolejne matczyne szczęście
choć zatracasz jego owoce
nie patrząc przed siebie
w swoim świecie
żyjesz nic niewartymi pragnieniami
wszystkim tym, czym nie jestem ja



Z podziękowaniem dla Marcina i dedykacją dla Marty :)

Opublikowano

Dla mnie w sumie sympatyczne, ale chyba nieco zbyt osobiste. To chyba tylko moja subiektywna opinia, ale na forum raczej się tego typu rzeczy nie daje... Ale tym fragmentem nie ma się co zrażać:] Nieco bardziej tym - nie leży mi "gasisz gwiazdy zamykając oczy" (to chyba zaczyna podchodzić pod kicz) i "zatracasz jego owoce", a zwłaszcza "zatracasz" - może "gubisz" choć tu faktycznie dość trudno znaleźć dobre słowo. Ale poza tym, jestem w sumie na tak, które płynie z zachętami i pozdrowieniami.

Opublikowano

gasisz gwiazdy zamykając oczy------------------po co sięgać tak wysoko po taki patos?
chcesz zasiać kolejne matczyne szczęście--------czyli co? jak zgasi gwiazdy, to zasieje szczęście?
choć zatracasz jego owoce--------------------- i tu jeszcze nie zasiał, a juz traci owoce????
nie patrząc przed siebie -------- siebie i za chwilę w swoim
w swoim świecie
żyjesz nic niewartymi pragnieniami---- a moze: pragnieniami bez wartości?
wszystkim tym, czym nie jestem ja----jężeli nie toba, to po co "wszystkim tym"???, czyli zostawić tylko "czym ni ejestem ja"!
Ale generalnie logicznie i teściowo słabo. Z nadzieją, że będzie poprawa. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...