Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moje drzewo jest piękne.
Jego strzelistość pręży się dumnie
Ponad światem.
Jego korzenie lekko łączą go
Z życiodajną siłą Ziemi,
Unerwione wszystkimi
Przepływającymi w słońcu i deszczu emocjami.
Dają mu poczuć
Energię żywiołów
I piękno zmysłów.
Pień – władca,
Delikatny i mocny zarazem,
Pnie się do Nieba,
Kpiąc z przyziemności.
Pragnie oderwać mnie w górę
W błekit.
Korona – głowa,
Cicho szepta dookoła
O szczęściu
O bólu,
Martwi się przemijaniem.
Gałęzie splątane między soba,
Niekiedy stają się ślepe i głuche.
Rosną w mroku.
W nocy krzyczą o śmierci.
Liście rozwiał wiatr pamięci.
Drzewo stoi
I Czeka.
Na zbawienie.

Opublikowano

hej, ja nie rozpatruję poezji w kategorii : "jest puenta- dobry wiersz, nie ma - kiepski", dla mnie poezja nie jest matematycznym kalamburem, który ma działać na intelekt, poezja to jak duchowa mantra, opowieść o nienazwanych uczuciach, więc nie ma w niej miejsce na żadną pozę,patos, ona wypływa z nadmiaru emocji we mnie,,

Opublikowano

No, jak ktoś poczuje tą energie wiersza, to tak. Ale do mnie akurat takie wyznania podmiotu odnoszące się do symboli i specyfiki samej natury nie przekonują, chociaż akurat w jej żywiołowośc wierze - ale w innym miejscu niż wiersz.
Mnie osobiście nie odpowiada akurat taka treśc.
Pozdrawiam.

Opublikowano

źle mi się czytalo przez te entery... wiersz taki sobie, ale warto pisac dalej i się doskonalić (na poezja.org oczywiście :) ) tez uważam że ostatni wers jest zbędny. Jakbyś zostawiła na końcu samo "czeka" skłoniłabyś czytelnika do głębszej refleksji. Średni - moim zdaniem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • RABATKA   Kilka dni temu, Nie wiedzieć czemu, Wprost mi znajoma wyznała, Że moje wiersze Są coraz gorsze, I że to wszystko jest chała.   Gdzie się nie wczyta, Tylko krytyka, Tylko by komuś dowalić. - Mógłbyś czasami Ruszyć zwojami I delikatnie pochwalić.   Jako krwiożerca, Biorę do serca, Od dzisiaj tworzę w kolorze. Teraz napiszę, Bębniąc w klawisze, Coś o kwiatuszkach (o Boże!).   ***   Przy miedzy stara Stoi kopara. I przy silniku męt dłubie. Czasem zapali, Wówczas dym wali, Zwłaszcza, gdy czuje coś w czubie.   Otóż krok dalej, W kierunku alej, Wielka, kwiecista rabatka. Co znakomicie Umila życie, Fajna dla pieszych to gratka.   Rosną obficie, Ciesząc się życiem Kwiaty, porosty i zioła. Wszystkie pod rękę, Nucą piosenkę, Śpiewają chórem dokoła:   Cynie i bratki, Wilce, bławatki, Malwy, szarłaty, stokrotki, Dalie, rumianki, Astry, kocanki, Ślazy, złocienie, pachnotki.   Maki, lewkonie, Fiołki, piwonie, Dzwonki, petunie, orliki, Chabry, titonie, Bzy, pelargonie, Floksy, nasturcje, goździki,   Ale wśród tego, Tego wszystkiego, Życie po prostu się toczy. Ktoś nie dowierza, Ile tam zwierza, Jakiż ten wiersz jest uroczy.   Pszczoły, komary, I żuczek stary, Żabki, motyli tysiące. Ćmy, nawet ważki, Kreciki, ptaszki, A wszystko to na tej łące.   Natury czary, Piękno bez miary, Niebiański świat kolorytu, Cudności wszędzie, Na pewno będzie Znajoma pełna zachwytu.   Zero krytyki, Ni polityki, Żegnam, oddalam się tyłem. Kwiatki, motyle, Śliczności tyle, Zdrówka! Ja swoje zrobiłem.   ***   Potem, niestety, Krzyknąłem „rety”! Powiem wam, jasna cholera, Że ten męt starą, Wstrętną koparą, Zjeździł rabatkę do zera …   ***   Chłopcy, dziewczęta, Wnuki, wnuczęta, Inne stworzenia nam miłe: By cię głaskali, Maltretowali, Nie rób niczego na silę!  
    • Młody lis, rankiem w kurniku, Robił kurce fiku-miku. Miała mu za złe, Bo zrobił pauzę. A on potrzebował siku …
    • Nawet gdy zajęte ręce, Ma pomachać czym panience …
    • Uwiera coś Jaśka pod bokiem i kłuje pod każdą koszulą. Choć stara się biedak jak może, by nie czuć pieczenia i bólu.   Aż wkurzył się kiedyś okrutnie, chciał wyrwać i prasnąć o ziemię. Lecz darmo ubranie rozdzierał, przylgnęło na amen...sumienie.
    • @Alicja_Wysocka To prawda:) dziękuję Alicjo:):) @viola arvensis Dziękuje Violu serdecznie, miłego dnia:):) @Migrena eh..przeceniasz moje umiejętności:) ale dziękuję za życzliwe słowa:) @Berenika97 Dziękuję bardzo Bereniko za Twoje serdeczne komentarze:):)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...