Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

umieranie zajmuje nam trochę czasu
tak jak myślenie
też trochę czasu
w pewnym czasie dochodzimy do wniosków
iż czas jest potrzebny by leczyć rany
które kiedyś (w pewnym czasie)
zadano
ale istotnie

nie ma czasu

na roztkliwianie
do stracenia
na samotność
do zmarnowania
w occie codzienności

nie można pozwolić
aby minął czas
jakby na to nie patrzeć
nasz
i jakby na to nie patrzeć
dokonany i przyszły
prędzęj czy później
przeszły

i nie możemy pozwolić aby
czas nas ominął
bo na bezczynność
nie mamy
czasu

  • Odpowiedzi 49
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Słuchaj, wiersz jest stylizowany na mantrze. Nie ma popisu formy. Łykasz, albo nie. Treść nie jest skomplikowana, więc nie siedź nad nią. Sory za literówkę. W zasadzie rymy mialy sluzyc rytmowi wypowiedzi i niczemu wiecej.:/
Opublikowano

Oscarze! Ja oczywiście z punktu bardzo egoistycznego najchętniej pod wierszem widziałbym Twoją jego analizę - dlaczego,co i po co? rytmy, długości wersów, powtorzenia- co robią i dlaczego ich tyle? A to by była nauka... ! Kto jest za? Pozdrawiam.

Opublikowano

„ale istotnie
nie ma czasu

na roztkliwianie
do stracenia
na samotność
do zmarnowania
w occie codzienności”

te gierki spoko są, wersyf mógłby być lepszy, ale na tym zwykle nie grasz, więc się nie czepiam
wiersz na poczekaniu — niezły, szkoda że nie masz więcej czasu na pisanie
brakuje mi tu czasoprzestrzeni i teorii strun;)
taki ryzyk-fizyk
czas bije sekundami w tym samym rytmie i dźwięk czasu brzmi, tak samo do usranej śmierci
to tyle co do zarzutów zagorzałych przeciwników powtórzeń (mam nadzieję, że w życiu również tak uważają, by się nie powtarzać)
pozdr

Opublikowano

hejo
Nie znalazlem niczego szczególnego w tym utworku, a wrecz przeciwnie.
Jest mdły i do obrzydzenia nieodkrywczy. Czas, czas, czas nie nalezy do nas. I te powtorzenia...

Słowa nieprzyjemne, ale szczere.
bye

Opublikowano

Jeśli ktoś musi zastanawiać się nad treścią, to... hihihi ;)
Dla mnie wiersz jest zebraniem kilku wyrażeń z czasem w roli głównej, i tyle :(
Jest czas potem go nie ma i znowu jest... jakoś mnie to wszystko nie chwyta za myśli.
A na dodatek w wierszu nie ma cosia :)
Nie będę pisał co poprawiłbym, bo to tylko subiektywności moje. A zresztą nie mam już tego w zwyczaju.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No niestety mam zwyczaj zastanawiania (przepraszam źle, mam zwyczaj ślęczenia nad wierszem i staram się coś z niego wyłowić) się nad treścią każdego wiersza, a nie odpieprzać komentarzy bo przeleceniu tekstu. Sorry.
Opublikowano

Oskarze, fajny ten wiersz :)
rymy nie najlepsze, ale nie jest źle, tylko: "nasz czas ominął nas" - brzmi naprawdę kiepsko; powtórzenia nie przeszkadzają;

a swoją drogą (tak odnośnie treści) czytałam niedawno genialny artykuł o względności czasu - temat bardzo skomplikowany skądinąd i do zastanowienia :) [teoria względności, strun itd - cudowna fizyka :)]

pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tam sa jakies rymy poza tym czas-nas, ktorego jakos nie moge obejsc? Fizyka relatywna jest wspaniałą dziedziną, do której mogę jedynie podsycać.

dzieki za odwiedziny i pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - to bardzo stary wiersz - wiem że rymy kulawe - obecnie nie piszę              wierszy rymowanych - miło że czytałaś -                                                                                  Pzdr.serdecznie.  @Adam Zębala - @Rafael Marius - @Simon Tracy - @huzarc - dzięki - 
    • @Dekaos Dondi Fajnie byo płynąć kroplą i kropli tysiącem w Twoim wierszu. Dla mnie ta podróż kończy się na "przytula światłem niechciane odbicia", wtedy mogę sobie dalej coś wyobrazić. Wolę pozostać dłużej w pięknym opisie. 
    • W Poznaniu przy Grunwaldzkiej trzynaście stary Żyd miał sklep ze słodyczami pachniało palonymi migdałami  i niedopalonym gazem z instalacji Zakładu Siły i Światła z przeszklonych regałów spoglądały spode łba marcepanowe zwierzęta karmelowe serca biły miarowo w przeźroczystym celofanie   nam  ciągle brakowało dwudziestu groszy na żółtego zająca z rozbieganymi oczami i różowego prosiaka z klapniętym uchem na którego swędziały mleczaki chudzielec z siwą brodą podnosił swój cienki palec niczym sfatygowany starocerkiewny grzmot Teofanii i mówił że to naprawdę ostatni raz w ogóle to mamy się cieplej ubierać bo zimno i drzwi zamykać bo gaz drogi a od mrozu odpadają palce i będziemy pisać w szkole nosem   wtedy na tablicy świata ktoś napisał, że wszyscy mają iść w cholerę przyszło pismo z Prezydium Miasta, że Żyd wędrowiec ma wędrować a nie kombinować worki z cukrem i kleić krzywe mordy lukrowego zwierzyńca w ogóle to niech bierze swoją starą żonę, która tylko ceruje skarpety wielkie jak hebrajska gablota i jedzie ze swoim cukrowózkiem  gdzieś gdzie jest jakieś coś czego nie ma tu, może tam będę chcieli figurki z masy migdałowej i korzenne pierniki w kształcie pajaców które głupio się uśmiechają i mają podejrzane kolory   mijały noce po dniach, świat schodził na ludzi, psy uciekały z miast nie oglądają się za siebie południami słońce tańczyło na ścianach sklepiku  cieniami słodkiego zoo ortalionowa kurtka z doszytym rękawem z włóczki miała starczyć na podróż w każdą stronę,  na całe szczęście wielką skarpetą da się owinąć dwoje ludzi gdy znów przyjdą zimne dni i spadnie pierwszy śnieg   kot zapakował do walizki żonę z kłębami włóczek i krokodyla z żółtą wstążeczką na którego zawsze był mały popyt i bardzo rzadko się odzywał; różowe świniaki uradziły że najwięcej kalorii jest w szynkach i da się przeżyć długo na tym wikcie zielony zając wyjątkowo nie uciekał nigdzie i kupił bilety na pociąg z piernika który bardzo łatwo się wyklejał z braku smarowanie i niedostatku olejków eterycznych których nigdy nie było dość w punktach sprzedaży i sklepach sieci Społem wtedy zielona żaba z białymi wężami ustaliły że miejsce zbiórki będzie niedaleko pieca, a krokodyl ze złamaną nogą zajmie się kartonowymi biletami w końcu lepiej źle jechać niż dobrze iść   ostatnia szczapa drewna jak wiadomo daje najwięcej ciepła w piecu znowu zapłonął ogień, siwy dym buchnął z komina, zaskrzypiały koła i latarnia zamrugała żółtym światłem,  serca zaiskrzyły rumianym kolorem, zapach karmelu i spalonego drewna rozniósł się na powrót, a na ścianach zatańczyły cienie cukrowej menażerii, wszyscy byli gotowi do drogi dalekich podróży z których nikomu nie śpieszno wracać                        
    • Zamieszkał mi koń nad sufitem  nie ma strychu mieszka on chodzi stuka włącza pralkę  w ciszy zegarowej bryka wyro odkurzacz  krzesło wali kopytami w segmencie sąsiedzkim box  siodło uzda lejce  ichacha mówiła mi  że głośno chodzi słoń co mieszka pod kopytami sawanna trąba parkiet  kontra stukot młotkiem  rymarstwo deska skóra końska
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - może masz racje  po co  no ale peel widocznie był ciekawszki -                                                                                                             Pzdr.serdecznie. Witaj - dzięki za przeczytanie - a latarnia piękna -                                                                                            @infelia - dzięki  - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...