Oscar Dziki Opublikowano 10 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 "Wydarzeniom nie było nie ma nigdy nie będzie końca" - wypluł z siebie zrezygnowany ołówek kiedy w palcach wywróciłem jego świat do dołu słońcami ja - ostateczne bóstwo artykułów piśmienniczych - zezwalam na nieutemperowaną rozciągłość kształtu - zezwalam na spokój kiedy światło w temperaturze pokojowej rozwija relatywnie niebezpieczne prędkości i obrazy - zezwalam na dobrze poukładany grafit i kryształ który wytrącony z zasady wytrąca światło z równowagi i toru Ale muszę przyznać (chyba tylko sam przed nie-sobą) że to wszystko nie miałoby miejsca gdyby miejsce nie zawierało wszystkiego jest jak jest nietknięte albo wcale
Oscar Dziki Opublikowano 10 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Wiersz jest kontynuacją: http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=31835 i jeśli ktoś odnalazł jakąś perwersyjną przyjemność w jego lekturze, to polecam zapoznanie się z częścią pierwszą, gdyż jest jej przekształceniem i właściwie stanowią intergalną całość.
Stefan_Rewiński Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Chyba dobry, bo łeb pęka od czytania.
deli s Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 wiersz dobraśny, no może środek nieco do zmany, a koniec nieskończony nieskończonym dobraśnym. podzro. :):)
Jacek Mucha Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Przeczytałem go przy Perfect strangers (Dream Theater). Zrobił na mnie bardzo mocne wrażenie - wiersz oczywiście:) Taka dygresja natury matematycznej: nie istnieje zbiór wszystkich zbiorów. Ale to tylko dygresja. :) Pozdrawiam. JaM
M._Krzywak Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Pokombinowane - i to dobrze pokombinowane. W 12 wersie chyba brakuje literki "m" - " w temperaturze"... Na razie muszę siegnąc po słownik :) Ale jestem za... Pozdrawiam.
Oscar Dziki Opublikowano 10 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 dzie wuszka - ach! dziękuję Stefan Rewiński - pękał też w trakcie pisania, zatem remis:) deli s - przyznaję, że w środku przydałby się lifting. koniec jest skończonym końcem. taka myśl mi się myśli, ale nie po polsku Jacek Mucha - nie, zbiór wszystkich zbiorów nie istnieje, ale wszystkie zbiory mają miejsce i tylko tyle jest w wierszu:) miejsce jest zakresem zbiorów. przechytrzony:) M. Krzywak - oczywiście, "w temperaturze". słowo, że to literówka (wszędzie indziej są znaki diakrytyczne:)) Dziękuję wszystkim za odwiedziny pozdrawiam.
stanislawa zak Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 odnajduję tu parafrazę kilku tekstów z naszego forum, filozoficzne podejście Oskara do tematu podnosi temperaturę komentarzy, wychodzi na to,że Oskar bawi się doskonale forumowiczami, odwracając świat do dołu słońcami , plując ołówkami, które zrezygnowane nie mogą nic wypocić, stemperowny pępek świata, puenta najbardziej Oskarowska. pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Istnieje, to zbiór otwarty.
Oscar Dziki Opublikowano 10 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Co dokładnie parafrazuję? Ciekawe twierdzenie:)
Oscar Dziki Opublikowano 10 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Istnieje, to zbiór otwarty. Szanowny kolego, jesteś w poważnym błędzie, jeśli chodzi o logike; zbiór otwarty jest zbiorem? chyba jest i zawiera wszytkie zbiory? no wlasnie, trudno, aby zawieral sam siebie. ale nie jestem pewien.
Jacek Mucha Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Istnieje, to zbiór otwarty. Szanowny kolego, jesteś w poważnym błędzie, jeśli chodzi o logike; zbiór otwarty jest zbiorem? chyba jest i zawiera wszytkie zbiory? no wlasnie, trudno, aby zawieral sam siebie. ale nie jestem pewien. O jaka ciekawa dyskusja! W sam raz dla matematyka! Nie istnieje zbiór wszystkich zbiorów. Wszysko opiera się na twierdzeniu Cantorazbiór wszystkich podzbiorów dowolnego zbioru Z jest liczniejszy niż sam zbiór Z Załóżmy, że istnieje zbiór wszystkich zbiorów. Ów zbiór wszystkich zbiorów jest najliczniejszy, gdyż zawiera wszystkie zbiory. Zgodnie jednak z twierdzeniem Cantora liczniejszy od zbioru wszystkich zbiorów jest zbiór wszystkich podzbiorów zbioru wszystkich zbiorów. Otrzymujemy zatem antynomię; zbiór wszystkich zbiorów jest najliczniejszy i jednocześnie nie jest najliczniejszy. Sprzeczność. Oto dowód nie wprost. Uczyłem się tego do obrony :) ...aha i jeszcze jedno, względem mojego wcześniejszego komentarza, podkreślałem, iż jest to dygresja zatem o żadnym przechytrzeniu mowy być nie może :). W wierszu nie znalazłem żadnych sprzeczności, jeśli dobrze zrozumiałem Twój komentarz. JaM
jasiu zły Opublikowano 10 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Stycznia 2006 Jak zwykle się wyłgałeś, paskudo! Jak to co parafrazuje? Same klisze językowe i to bez wiadomego powodu. Raczej akcydentalne to, nie sądzisz? Ja tam jedynie jestem ciekaw, czy to mielenie słów i składanie ich skrawków od nowa tworzy jakiś ogólny sens. Ja go tutaj nie widzę (Jago też by nie dostrzegł nawet w wykonaniu Kennetha). Wiersz fajnie brzmiący, ale ewidentnie w charakterze "bliżej-niewiadomo-co". A ja wolę bliżej, niż dalej. Pozdrawiam kolegę. PS Podobało mi się "wytrącony z zasady", ale jak nad tym pomyśleć, to kryształ absolutnie tu nie pasi.
Eugen De Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 Nie bedę rozwodził się na temat formy, ale czuję,że mocno przemyslana.Natomiast treść mnie urzeka - powiedziałbym o "incydentach" związanych moze nie tak ścisle z "ołówkiem" co raczej z grafitem, którego każde dotknięcie "miejsca" na papierze lub innego wybranego materiału w "składzie pismiennictwa,rysownictwa, szkicownictwa..." jest w moim przekonaniu wejściem w cień, bo im więcej grafitu na powierzchni tym mniej światła. Może Dziki się z tą moją teorią nie zgodzić, a może też o tym się rozpisać. Pozdrawiam.
Oscar Dziki Opublikowano 11 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny kolego, jesteś w poważnym błędzie, jeśli chodzi o logike; zbiór otwarty jest zbiorem? chyba jest i zawiera wszytkie zbiory? no wlasnie, trudno, aby zawieral sam siebie. ale nie jestem pewien. O jaka ciekawa dyskusja! W sam raz dla matematyka! Nie istnieje zbiór wszystkich zbiorów. Wszysko opiera się na twierdzeniu Cantorazbiór wszystkich podzbiorów dowolnego zbioru Z jest liczniejszy niż sam zbiór Z Załóżmy, że istnieje zbiór wszystkich zbiorów. Ów zbiór wszystkich zbiorów jest najliczniejszy, gdyż zawiera wszystkie zbiory. Zgodnie jednak z twierdzeniem Cantora liczniejszy od zbioru wszystkich zbiorów jest zbiór wszystkich podzbiorów zbioru wszystkich zbiorów. Otrzymujemy zatem antynomię; zbiór wszystkich zbiorów jest najliczniejszy i jednocześnie nie jest najliczniejszy. Sprzeczność. Oto dowód nie wprost. Uczyłem się tego do obrony :) ...aha i jeszcze jedno, względem mojego wcześniejszego komentarza, podkreślałem, iż jest to dygresja zatem o żadnym przechytrzeniu mowy być nie może :). W wierszu nie znalazłem żadnych sprzeczności, jeśli dobrze zrozumiałem Twój komentarz. JaM pozdrawiam JaM'ie
Jacek Mucha Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 '' Tak w sekrecie wyjawię, że osobiście nad matematyczki stawiam polonistki. Wiadomo: plus z minusem, 'ciekawsze dialogi', i takie tam rzeczy :)
vacker_flickan Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 wziałem się za Asimova, misiu, i teraz wszystko mi się kojarzy (koniec wieczności) ;) może byś spróbował sił i strzelił jakieś krótkie opowiadanko tego typu?
Oscar Dziki Opublikowano 11 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. znane mi polonistki nie lubily sie z mydlem. moze jakas trauma? poza tym na tych studiach takie pranie mozgow...
Oscar Dziki Opublikowano 11 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mam prozofobię przez to forum. jeśli napisze opowiadanie, to będzie ono dobre, ale to potrwa:) Asimov to samo goodie;)
vacker_flickan Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mam prozofobię przez to forum. jeśli napisze opowiadanie, to będzie ono dobre, ale to potrwa:) Asimov to samo goodie;) za bardzo się przejmujesz tym, co inni piszą;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się