Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

delikatność świec sprawia
że czuję się tu jak obcy. noc
trwa w narożnikach.

papilarność naszych palców.
cieniem subtelnie ocierając
ściany oboje jesteśmy inni.

buduję nastrój i przesiąkam
słowami. wytrawność tokaju
nie czuje zakłopotania. dziwi
mnie drżenie powietrza.

zamyślam się ścianą. w dwóch
wymiarach jesteśmy idealni.

Opublikowano

Erotyk, ale przyjemny erotyk. Wreszcie musiałem wysilic mózgownice i pokombinowac. I aż musze pogratulowac - mnie chwyciło. Widzę jeden delikatny błędzik ( chyba), ale nie będe psuł nastroju.
Z czystym sercem - plus.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zupełnie nie rozumiem interpukcji- po co te kropki? Np." palilarność naszych palców" między kropkami??? Poza tym: delikatność, papilarność, wytrawność....ść ść ść, potem ściany, ścianą....!Nie wiem czy wers "ściany oboje jesteśmy inni " brzmi dobrze? A "w dwóch wymiarach jesteśmy idealni" czyli płascy?! Może to dobra forma dopasowania się. Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to, że ludzie podczas kolacji (dokładniej rozmowy) trzymają się za ręce to wg mnie jest jeszcze dośc dalekie od erotyki. chyba bliżej tutaj obrazu romantycznej kolacji. reszty nie będe tłumaczył. Pan po prostu nie rozumie tego wiersza.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to, że ludzie podczas kolacji (dokładniej rozmowy) trzymają się za ręce to wg mnie jest jeszcze dośc dalekie od erotyki. chyba bliżej tutaj obrazu romantycznej kolacji. reszty nie będe tłumaczył. Pan po prostu nie rozumie tego wiersza.

Hm, tak, ale czym jest romantyczna kolacja? (nawet sięgając do znaczenia słowa "romantyczna). Sytuacja liryczna jest taka - dwie osoby, on i ona. Perspektywa l. poj., czyli podmiotu lirycznego - a jakie są jego uczucia? Ta subtelnośc jest właśnie tym, co cechuje erotyk. Tylko i wyłącznie. Przecież nie ma mowy o widelcach, daniach, wnętrzu restauracji - tylko o uczuciach. Jak sama puenta, np. Jaki w takim razie jest to rodzaj? Może ja faktycznie nie rozumiem?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to, że ludzie podczas kolacji (dokładniej rozmowy) trzymają się za ręce to wg mnie jest jeszcze dośc dalekie od erotyki. chyba bliżej tutaj obrazu romantycznej kolacji. reszty nie będe tłumaczył. Pan po prostu nie rozumie tego wiersza.

Hm, tak, ale czym jest romantyczna kolacja? (nawet sięgając do znaczenia słowa "romantyczna). Sytuacja liryczna jest taka - dwie osoby, on i ona. Perspektywa l. poj., czyli podmiotu lirycznego - a jakie są jego uczucia? Ta subtelnośc jest właśnie tym, co cechuje erotyk. Tylko i wyłącznie. Przecież nie ma mowy o widelcach, daniach, wnętrzu restauracji - tylko o uczuciach. Jak sama puenta, np. Jaki w takim razie jest to rodzaj? Może ja faktycznie nie rozumiem?

Z tego co Pan napisał wynika, że jeśli wiersz dotyczy uczuć to musi być erotykiem a przecież wiemy, że wcale tak nie jest. może być subtelny wiersz o uczuciach, który nie jest erotykiem. gdyby miał pan rację to 1/4 wierszy na tym forum byłaby erotykami.
Opublikowano

delikatność troche nie pasuje chyba do pierwszego wersu. złe określenie bo nastawia na to że gdyby swiece paliły sie mocniej wtedy czułbys sie jak u siebie. a następny wers mówi juz o tym ze Twoja noc trwa jednak w ciemności.

"papilarność naszych palców.
cieniem subtelnie ocierając
ściany oboje jesteśmy inni."

patetycznosć dwóch pierwszych, ostatni w sumie też ale jednak łądnie brzmi i charakteryzuje specyficzna wrażliwość

trzecia zrozumiała i subtelna. bez ostatniego którego nie rozumiem

wymiary to juz rzucenie skojarzenia, Twojego skojarzenia którego inni nie zrozumieją tak jak zdania "kot sie zesrał koło pieca". Uwielbiam takie słormułowania, bo poezja nie jest po to zeby ktos zrozumiał to co masz na myśli. Po to są ksiązki i elemntarze. wiersz pełen przestrzeni ale konceptowy. ja unikam nawet konceptu,po tym wierszu i wierszach Kocicy nie wiem czy do końca słusznie.

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zupełnie nie rozumiem interpukcji- po co te kropki? Np." palilarność naszych palców" między kropkami??? Poza tym: delikatność, papilarność, wytrawność....ść ść ść, potem ściany, ścianą....!Nie wiem czy wers "ściany oboje jesteśmy inni " brzmi dobrze? A "w dwóch wymiarach jesteśmy idealni" czyli płascy?! Może to dobra forma dopasowania się. Pozdrawiam.

chodzi tylko o fragment, który Pan zacytował czy o ogół wiersza? są kropki bo taki jest styl pisania i tyle. nie. idealni wcale nie znaczy płascy. idealni to znaczy nie posiadający takich ułomności jak w rzeczywistym świecie. co do reszty to kwestia gustu.

pozdrawiam.
Opublikowano

Patryku, mnie ten wiersz bardzo się podoba. nie będę się wypowiadać, czy to erotyk czy nie, bo każdy subiektywnie interpretuje. początek dobry, zakończenie to już bardzo. wyrzucam plusisko i wkładam do ulubionych

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...