Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 15 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 Kolega wpadł w ciężką depresję.
vacker_flickan Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 nie widzę sposobu, żeby pocieszyć depre trzeba pokochać pozdr
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 15 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 Ale jak kogoś się pokocha, to ciężko potem od niego odejść.
vacker_flickan Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dokładnie i na tym polega piękno miłości
Rafał S. Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 Jak ktos ma depresje to ciezko mu kochac bo na wszystko jest obojetny...
vacker_flickan Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oczywiście jest to nieprawda jeśli ktoś jest obojętny, to nie powie, że jest mu źle, bo jest mu wszystko jedno
drewniane palce Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 obojętny? bzdura. depresja jest owocem nadwrażliwości i trawienia otoczenia w sposób tak destrukcyjny że ląduje się na dnie. a tam niczego się nie robi tylko kontempluje, przeżywa, rozdrapuje etc.
Yasioo Zimiński Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 też mam...mature za pasem:/
Gość Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 depresja doradcą w dzien i w nocy tyle powiem .
vacker_flickan Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 a tak na serio, jeśli to faktycznie ciężka depresja, to nie ma co pocieszać, bo to nic nie daje, tylko zaprowadzić do lekarza za rączkę zapiszą pigułki szczęścia i będzie po sprawie, przynajmniej na jakiś czas
Michał_Zawadowski Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 depresja to objaw frustracji, obawy przed wzięciem spraw w swoje ręce, marazmu intelektualnego oraz braku odwagi żeby otworzyć oczy i wyjść za drzwi. amen.
Stefan_Rewiński Opublikowano 15 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2005 Nareszcie rozsądny głos. Miałem. Wyleczyli tabletkami i słowem.
Taki jeden Sweet Opublikowano 16 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2005 z depresją idzie się do psychologa a potem do psychiaty - to choroba i trzeba ją leczyć.
vacker_flickan Opublikowano 16 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no to rewolucyjne teorie socjologiczno-psychologiczne powstają na tym portalu kto by pomyślał
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 16 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2005 a pogoda pod suka off
vacker_flickan Opublikowano 16 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jeśli to zimowa sprawa, to naprawdę naświetlanie pomaga, często takie zaburzenia nastroju wywołane są zbyt małą ilością światła albo niech prześpi może:D ja tak robię:D
Brygida Konia Opublikowano 16 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2005 vacker flickan: zastanawiam się, skąd czerpiesz swoje info o depresji? bo marne z tego co czytam... jeśli to depresja, to rzeczywiście: psycholog. pocieszenia pomagają jak ktoś ma przejściowy kłopot, ale nie w depresji, bo istotnie to jest choroba. no chyba, ze ktoś tutaj przygnębienie nazywa depresją?? i jeszcze dla tych, co twierdzą, że człowiek w depresji to taki, który powtarza głośno i dobitnie "jest mi źle, jestem beznadziejny, nikt mnie nie kocha, nie szanuje, chce się zabić, świat jest do dupy..." taki człowiek dopiero zostanie wpędzony w depresję przez ludzi, którzy będą mu powtarzać "ale ty jesteś nudny, weź przestań, patrz jaki świat jest piekny, ty też jestes fajny, przestań zrzędzić, musze już leciec, bo mecz mam w tv". jest mnóstwo ludzi, którzy mają depresję, a nikt o tym nie wie. na tym polega prawdziwy problem tej choroby.
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 17 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2005 No właśnie. Kolega o tym nie wie.
vacker_flickan Opublikowano 22 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. heh, też się nad tym zastanawiam — chyba z życia głównie, ale i czytało się co nieco na ten temat człowiek w depresji powie: „jest mi źle”, a bardziej dosadnie: „jestem do dupy”, „nic mi nie wychodzi” itd. może nie? a nawet jeśli nie powie, to tak myśli, nie powie tylko dlatego, że uważa to za bezcelowe — mówienie i tak nic nie zmieni, depresja to choroba nie tylko nastroju, ale i zaburzenie „wiary”;) a tak — depresja jest zaburzeniem nastroju, bo w tym głównie się objawia, brak równowagi chemicznej w przekaźnictwie nerwowym jakoś się nie przyjął jako ogólne określenie tego schorzenia już nie pamiętam dokładnej nazwy fachowej, ale jest coś takiego jak syndrom depresji zimowej, związek pomiędzy nastrojem a natężeniem światła dawno już został zauważony, w krajach skandynawskich naświetlania są normalną praktyką (tam jest ciemniej niż u nas) pozdr
jasiu zły Opublikowano 22 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 Też mam depresję i jakoś nikt mnie nie pociesza. A mogłaby to byc jakaś śliczna brunetka na przykład...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się