Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oto jestem ja i nie znam historii
ludów trochę dalej niż szerokość ramion
krain pachnących opium czy uranem
nie wiem nic o ich losach
tajemniczych kobiet jeszcze nie widziałam
w ich najczystszej formie
ciemnych zegarmistrzów o błyszczących oczach
nie znałam - cóż przede mną
kryła ich historia

dość uczciwie

oto jestem ja zielona ze złości
że można tak nie wiedzieć i milczeć o świecie
który kiedyś przecież może zmieniać biegi
rzek czasów i orbit ale dalej nie wiem
gdzie szukać korytarzy do wiedzy tajemnej

chciałabym urosnąć nie przestawać rosnąć
opleść kulę dziejów chłonnymi mackami
mieć arsenał wytchnień
na tragedie myśli
uspokoić spuchnięte sumienie znakami

Opublikowano

Droga "ignorantko' - WŁAŚNIE przeczytałem z dużą przyjemnością Twoje wyznanie, i powiem - że Twoja przekora wyrażona byłaby doskonalej / a jest już dobrze/ bez dookreślającego "sumienie" słowa "spuchnięte", bo tu wiersz "spuchł. Myślę, a myślę na głos, że warto przeczytać sobie ten wiersz na głos bez tego przymiotnika. To tylko sugestia, i możesz ją zignorować. Pozdrawiam i gratuluję utworu. J.S.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost Dlatego może lepiej nie zagłębiać się i nie pytać, ponieważ wszystko jest tak a nie inaczej.
    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...