Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

herbata w brudnym kubeczku
która kiedyś była ciepła
ciastka tak słodkie że aż bolą
twoja zimna szorstka dłoń
niezdarnie gładzi me tlenione włosy
proza życia
piękna w swej brzydocie

ciężka klamra mego paska
sprawia
że już nie pofruniemy za aniołami

Opublikowano

widzę, że to Twój debiut Biedronko, powiem szczerze, że niezły

spróbuję nieco zmienić,

*****

herbata w brudnym
kiedyś ciepła
i ciastka boleśnie słodkie
nie przepadam

szorstka dłoń niezdarnie
gładzi tlenione włosy
proza życia
piękna w brzydocie


klamra paska zbyt ciężka
nie pofruniemy

*****

zmieniłam nieco niektóre zwroty, które były za bardzo dosłowne

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

Opublikowano

Tak, jak na debiut wcale nie jest źle, czytałam gorsze. (Mój był fatalny do kwadratu... i nadal nie jest za dobrze)
Trzeba będzie popracować żeby było lepiej - w końcu po to mamy forum :)
Wersja Espeny bardziej doszlifowana. Może coś uszczkniesz?
pozdr serdecznie

Opublikowano

koniec mi wpadł reszta wypadła .
nie zapamietalam juz nic a problem w tym by jednak cos zostalo .
nie przecze na debiut nie jest tragedią .
To na wstepie tyle .
pozdrawiam odruchowo :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...