Cody Opublikowano 31 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2005 nie bał się wycinać żyletką wspomnień na przegubie gdzie się łączyły żyłki które tłoczyły krew tej jesieni w ciało lekko wiosenne pewnie żywe jeszcze gdzie wrzask papugi albo ujadanie burka dajmy na to rozlegało się echem ewentualnie błądziło światłem latarni kiedy z puszką heinekena albo w naparstku z nalanym winem greckim zasiadał na schodkach do portu z szmerem wody wrzaskiem mew soczystym przekleństwem które tańczyło pomiędzy zębami na przykład z zasuszoną linią papilarną jej dłoni biegał zrywając z jabłoni owoce potem trzymał je pod powiekami albo pod poduszką kiedy sen go zmorzył dajmy na to w cafe gołębnik zamawia teraz herbatę z pestką pomarańczy będzie marzył węgla kawałkiem rysując na blacie mewy gołębie i gwiazdy
jacek_sojan Opublikowano 3 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 Nostalgicznie, bezpretensjonalnie, to znaczy - bez pozy. Byle tego nie zgubić. Zazdroszczę naturalności. Prawda nie lubi ekstrawagancji ani kostiumów, a mówią - że jest naga. Dlatego tak pociąga. To mnie bierze.
magdalena13 Opublikowano 4 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 czytam,czytam i pozdrawiam
stanislawa zak Opublikowano 4 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 powiedzmy, dajmy na to że jest ok,przyjemny, ciepły tak lubię! pozdrawiam cię Cody!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się