Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

coraz czerwieńsze
horyzontalne słońce
bezboleśnie wydziera
hausty powietrza
pchli targ

świata brunatny kalejdoskop
w sklejonych rzęsach
Long inus włócz nią
w bok na przestrzał
mimo wspólnych win

gdy już zwiotczeje
ostatni król
oczyścić sandały z piasku
Miriam po zmroku
otworzy źrenice

Opublikowano

Ostatnia strofa bardzo dobra. Świetny trzeci wers drugiej strofy. Fikuśny :) Drażni inwersja "świata brunatny kalejdoskop"; z powodzeniem możnaby zastosować zwykły szyk. Nie jestem pewna poprawności sformułowania "otworzy źrenice". Ogólnie brzmi nieźle, ale jeśli się zastanowić - źrenice się rozszerzają lub zwężają, a nie otwierają. Nie wiem: zwykłe otwieranie oczu lub unoszenie powiek byłoby zbyt trywialne. Może wystarczy podmienić orzeczenie?
Nie przepadam za odwołaniami biblijnymi, ale za tę Miriam masz u mnie plusa (mam do niej dziwaczną słabość :)
Wyraźnie widać drugie dno, a to jedna z ważniejszych cech dobrego wiersza.

pozdrawiam

M.M. (jeszcze przed wypędzeniem siedmiu demonów. Chyba :)

Opublikowano

Zastanawiałem się nad otwartymi źrenicami dosyć długo i doszedłem do wniosku, że to ma swój sens.
Jeżeli połączysz "pchli targ" z kolejną strofą, ostatni i pierwszy wers nabierają nowego znaczenia. Taki podział na strofy ma coś zaznaczać, ale nie narzucać pewnego toku myślenia :)))
Często odwołuję się do symboliki religijnej, ale zazwyczaj staram się analizować mniej znane fakty. Tu jest trochę inaczej.
Dziękuję za komentarz :)))
Pozdr.

Opublikowano

Szkoda że nie znam Biblii. Może ten wiersz skłoni mnie do jej czytania? Ale co tu robi pan Longinus Podbipięta włuczący kobietą? Ok. odczytuję tylko to, co jest napisane - a wiersz to przecież także mogą być odwołania. Ale może bez odwołań też jest co czytać, skoro daję do ulubionych (by móc do niego wrócić).

Opublikowano

A wiesz, Mirosławie, że za każdym czytaniem twojego wiersza, wyłaniają mi się coraz to nowe obrazy? Raz Miriam nieszczęśliwa - współczucie; drugi raz: smak sprawiedliwości.. poczucie, że gdyby chciała to...
że była tak obojętna na sprawy - gdy czerwieńszy horyzont, nie mogła otworzyć źrenic.. dopiero po zmroku ... raz, jako żywa (3 czytanie)... później jako duch (5 czytanie).

No cóż. Jak widać na załączonym obrazu, wiersz porusza wyobraźnie.

"mimo wspólnych win" - tu już zbyt dosłowie.. zbyt mocno pchasz czytelnika w jednym kierunku; nie może sam zdecydować?

s.m.

Opublikowano

Sewerynie - "mimo wspólnych win" to najmniej dosłowny wers. Przemyśl jeszcze raz i wyobraź sobie co by było gdyby. Nie trzymaj się kurczowo wersji biblijnej. Ja, pisząc ten fragment, wyobraziłem sobie, że albo Jezus z Longinusem spożywali wspólne posiłki (wino też często tam się znajdowało) wedle zasady, że nie zdrowy potrzebuje lekarza, ale chory, albo też można rozpatrywać te słowa jako odwołanie do niewątpliwego człowieczeństwa Jezusa (równieź każdego z nas). Człowieczeństwo wiąże się, moim zdaniem, z zasadą, że nikt nie jest doskonały, więc każdy ma coś na swoim sumieniu.
Pozdr.

Opublikowano

Maria z Magdali (w oryginalnym zapisie Miriam) - jawnogrzesznica, która podobno nawróciła się po spotkaniu z Jezusem. I tu właśnie jest problem, czy rzeczywiście się nawróciła? I na co, jeżeli chrześcijaństwo jako takie nie istniało?
Widzę, że naprawdę nie masz nic wspólnego z chrześcijaństwem, a moim zdaniem warto (oczywiście nie w celu uwierzenia w cokolwiek, ale to naprawdę ciekawe historie).
Pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
    • (...) Raz nagonił czarci chłopek ducha winne dziewczę, Te cichutkiem tuliło swą uszytą warkotkę, Wyszarpał ją zaborem z jej leciutkich dłoni, Wysiłek jej na nic skryć złup za kapotkę.   A dziewoja drobnica, tycia nad rówieśnych, Jakby od wymiona matki dziś ją odessano , Słabiutka chudzina, od garna się wzdryga, Strawę w chlew oddaje, za rękę złapano.   Lękliwa jak łania - strachała się pospolitej bzykajki, Bo raz ugięła kolana jak pod ciągiem ciążnika, Zachwiała się w zagrozie na przewrót plecami, I roiły ludne na to, że winą równia błędnika.   Indziej - włochaty pajęczak niewielki, śladny, Okami ledwo glądany na ścianie, Opuścił się na przędzy w pół drogi nad progiem, Salwowała na galop, trzy dni polowanie.   A szelma żwawy do postępku, zagarniał się i zmyślał, Przyczajki nie uznawał, niezdygany stąpnął, Wyłonił się zza winkla, pognał na ofiarę, Żywiec w pełnej krasie, w dryg piorunnie pomknął.   Oniemiała, porażona jak za gromu błyskawą, Wytrzeszcz łupił oczka, potwornie zszokowana, Samotna po znienackiej rozłące z pałubą, A morduchna szelmy z obłędem zaśmiana.   Ten zaś jął zdobycz silnym pochwytem, Rozdarł dratewkę spojenia włókniny, Puścił grzbietny przyszew, z karku spadła główka, Z szyi kukiełeczki próchnęły trociny.   Rozpruł barbarzyna jej ciemienne nici, A czynił w żywiole i napływie zamroku, Puściło szycie, na klepę zwał wióra, Wyzionęłą ducha za upustem krwotoku.   Ręką swą wypchajce był jak topór i szafot, A on sam jak kapturnik w rozjarnej szacie, I znów był jej głownią na straceń placyku, A w rozrachu danił jeno gorzki żal po stracie.   I mgnęło po łupie, cyk, krótka chwila, Gdy grabieżca dopieroć zwieńczył swe pojmanie, Pojąć niewiniątko w porę los zdołało, I nad mur freblówki rozniosło szlochanie.   Łezki lała nieszczęsna jak obłok ulewny, I ślinę toczyła, zaciągała noskiem, Pełne wiadro szlochu, tyleż by nałkała, Bez kojnej tulajki żywot jej zaszedł mrokiem.   W sercu widok zbójni napinał drgę cięciwy, Odnóża miękły jak podparte puchem, Roztrząsł się dzban uczuć, niemocą ujmował, U kresu pękł w mak, opar ulazł zaduchem.   Zagnębią ją kłujące oddychna rozpaczy, Utknie w samotni, choć za oknem tłumnica, Nie wynuci kołysany pod zaciszną nocą, Ziąb udusi tlik żarnika - proch, kości, zimnica.   (...)   CDN.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...