Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
mosty zawsze prowadzą
na drugą stronę




filiżanka ze złotym ornamentem
lśni jak nigdy

i zawsze

potajemnie
pali kolejny sposób
przejścia

powodując
utknięcie w tym samym
punkcie
czy kropli

bez znaczenia
- tym razem

tylko pomiędzy żebrami
Opublikowano

i zawsze, zawsze i jeszcze nigdy - jakbym zupełnego debiutanta czytal. nieladnie
a merytoryka nawet nawet
tylko znow jakieś cuda ze składnia pod koniec (o ile bez zdań o składni może być mowa;))
"koniec poezji bedzie niegramatyczny" pisał zacny poeta

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mała poprawka - jak i zawsze tyczy się bardziej trzeciej strofy : taki mały zabieg. poza tym - nie jestem aż taka zaawansowana, by poziomem od debiutantów znacząco odbiegać ;-)

pozdrawiam
kalina
Opublikowano

bo tak niejasno jest zapisane. miało zachęcać do domysłów - ale widzę, iż mój pomysł nie znalazł poparcia. omawiać wiersza nie chcę, bo jakiż byłby potem sens jego lektury... jedynie na gg lub prywatną wiadomością - kto chętny niech się zgłasza :-)

pozdrawiam wyborczo (bądź wybiórczo :-)
kalina

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...