Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

DZIEŃ DOBRY

 

Cięższy niż ołów, zad mój stuletni zbieram w potrzebie bycia kimś innym niż być kiedykolwiek mógłbym.

Wpełzam w światy oblane manierą i dogmatami, 

dzięki szlachetności których coraz przymilniejszym wzrokiem spoglądam na kształty rzeczy pierwszych, 

które w palcach moich stać się mogą mymi ostatnimi.

Czas już…

Przekraczam granice gęstości dnia w nadziei,

że dzień ten będzie ów dniem prostującym wszystko co wykrzywione przez czas nieludzki,

dający mary jeno z których wyrwać się nie sposób.

Za los płacę kolejny wypatrując zmiany na którą nijak nie zasłużywszy,

domagam się jakbym jedyną iskrą w potrzebie rozbłysku był na świecie iskier bardziej zwęglonych niż moja własna.

Już czas…

Spoglądam na liczb szeregi….nie mówią nic….

Zwalam swój zad nazad…

Dobranoc.

 

GRAHAMOZA

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...