janko Opublikowano 21 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2005 był plan: wywęszyć przeczesać wykopać tu dom tam las gdy ciemność i głusza przed świtem strach przed świtem krzyk błysk ognia huk i upadł był młody głos łamał jak kolba kolana no nie płacz już nie płacz to na nic nie objął - ramiona w potrzasku jak brama zamknięte z łoskotem i łańcuch u nóg świt szklany jak mleko jak szafir pęknięty gdzie głębia gdzie poręcz rozdarta i wir zabrali i przepadł jak kamień do rzeki jak śmiech pukiel włosów zapętlił i śnił
janko Opublikowano 17 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2005 Co jest grane? dlaczego ten wiersz nie spotkał się z żadnym komentarzem. przecież nie jest kiepski? :-(
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się