Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Piotr Sanocki Bardzo mi miło, dziękuję.

Tali Maciej Przepraszam za gorsze wspomnienia, ale jednak na swój sposób cieszę się z Twojej podróży.

Pozdrowienia. // 51
Opublikowano

czy życie poznajemy tylko smakiem, zapachem, dotykiem
tak robią nierozumne dzieci i to jasne
ale przychodzi moment, kiedy zaczynamy myśleć
wtedy stajemy się rozumnymi istotami
to nas wyróżnia
zadajemy sobie pytania: dlaczego, po co , jak
a peel ciągle w krótkich majteczkach w piaskownicy jakoweś babki stawia
nierozumny
dlatego wiersz jest dla mnie nieciekawy
rozumiem opis pejzażu, ale nie rozumiem opisu duszy człowieka poprzez zewnętrzność tylko
to za mało by mianować się homo sapiens

seweryna

Opublikowano
seweryna żuryńska Pewnie pozostałby takim 'nierozumnym', gdyby nie ostatni wers, w którym przecież następuje zwrot. Dziękuję za przyjrzenie się sprawie. Pozdrawiam. // 51
Opublikowano

Tytuł już sam jest ironią, prowokacją, dystansem. Sam temat wiary jest szalenie trudny,
ale poszukiwanie osobistego stanowiska do problemu wiary, boga - to fascynujące
zagadnienie. W tym, bardzo udanym wierszu, przygoda z kwestią wiary zaczęła się -
klasycznie. Kusi to - co wiersz zapowiada później, kiedy ostatnia sylaba się kończy...

  • 1 rok później...
Opublikowano

))...tak, zupełnie niezły tekst, bo prawdziwy. Dziecko, ze swą dojrzewającą świadomością, oprócz kilku niespecjalnie sensownie poukładanych obrazków nie ma jakichś olśniewających wizji i doznań związanych z wiarą, takie organoleptyczne poznawanie jest jak najbardziej naturalne, na dodatek przez kontekst pierwszego garnituru, który widzi mi się ważniejszy od tego poznawania...) Tu jest niezręcznie:

podobno trzeba. mimo wszystko
głupio w ten sposób pozbywać się boga.


...tu bym podłubał (szczególnie ostatnie zdanie).

pozdrawiam.;-))

Opublikowano

o, dziękuję. właśnie takiego odbioru mogłem sobie życzyć. :) faktycznie - wymaga dłubania, ale muszę się nastroić, bo już go ledwie pamiętam, a prawie w ogóle nie czuję (że tak powiem, straciłem do niego sympatię).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...