Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mam pewną propozycję. można by utworzyć nowy 'dział' przeznaczony dla debiutantów, na którym znajdowały by się wskazówki dla nich /ponieważ i tak zwykle pod każdym debiutem piszemy podobne treści/ tym samym zaoszczędziło by to nam czas i nerwy/.
równocześnie można by zlikwidować dział 'Z' poezji /na którym nic się nie dzieje/ i utworzyć wspólny jeden

Opublikowano

jestem za, jednak mam obawy. przykładowo ustalamy regułę:

jeśli nie musisz, nie pisz o miłości. jeśli musisz, zastanów się jeszcze dwa razy.

i będzie płacz, bo zabraniają, bo każą, bo biją. jednakże masz rację, piszemy to wiele razy i jest to nudne, a zatem pomysł dobry. każdy mógłby coś dorzucić od siebie [kiedyś było coś takiego na forum, bodajże temat Dyletanci]. trzeba by jeszcze to odpowiednio wyróżnić, żeby ludzie wiedzieli, co, jak i gdzie.

a co do fuzji P i Z - w Z nie bywam, więc nie wiem, jaki stan. słyszę narzekania na mało komentarzy, więc być może tędy droga do poprawy.

Opublikowano

Jestem za dlatego,że może początkujący mieli by szansę otrzymać radę i może nie koniecznie musiała by zależeć od humoru kogoś kto akurat by jej udzielał.Nigdy nie wiemy kto jest po drugiej stronie,a tak jest wiadomo,że mamy do czynienia z kimś kto stawia pierwsze kroki w tym temacie. pozdr.EK

Opublikowano

a gdyby połaczyć P i Z (lub ewnetualnie nowy dział nazwać Z) , i stworzyc dzial dla poczatkujacych gdzie np bedą do 20 wierszy? problem w tym czy wtedy "nowi" znajda czytelników-teoretycznie w tym dziale byłyby słabsze wiersze, poza tym obecnie na forum można przeczytać porady dla debiutantów, problem w tym ze wątpie czy komukolwiek cche się podobne rady studiować...

Pozdrawiam cieplo
Agata

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



heh, nie wiem jak inni, ale sobie brałam mądre rady do serca i rzeczywiście dużo mi dały. sama dopiero pół roku publikuję wiersze i wiem, że konstruktywna krytyka może zdziałać cuda. pod warunkiem oczywiście że ktoś ma zapał i chęci, bo bez tego to kredki :).

pozdrawiam Espena Sway :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no to nie ma się czym chwalić. nie rozumiem czemu ludzie nie czytają wiersz w Z. Są zbyt dobre, zbyt trudne? Bo że nie komentują to jeszcze mogę przełknąć. Jak możemy być lepszymi poetami jeśli nie czytamy lepszych od siebie?

Panie Arkadiuszu, proszę tego nie odbierać personalnie, bo nie taki mój zamysł. Zapewne nie tylko pan nie czyta wierszy w Z. Błąd. Wielka szkoda. Nie wiedzą państwo co tracą. Oczywiście, zdarzają się też wiersze słabe, jak wszędzie, ale nie wyobrażam sobie spędzać tyle czasu na portalu jak niektórzy i nawet nie przeczytać wierszy pojawiających się w dziale Z, szczególnie że nie pojawia się ich znowu tak dużo.

Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką usunięcia tego działu, tak już kiedyś było i nie sprawdziło się. Ja teraz rzadko mam dostęp do internetu i doceniam to że w dziale z Z nie pojawia się tak duzo wierszy i że po jakimś czasie nie muszę przeglądać 10 stron żeby wyszukać wiersze interesujących mnie autorów.

Co do działu "dla debiutantów" jestem jak najbardziej na tak, choć wydaje mi się że warsztat pełni podobną rolę. Ludzie po prostu mają problemy z czytaniem. Niestety.
Jednak możnaby pokusić się i napisać kilka "zasad dla początkujących poetów" tym razem bez farsy.

pozdrawiam
agnes
Opublikowano

ja też jestem za, mimo że wydaje mi sie że każdy ma tu miejsce dla siebie. debiutanci chyba sie nie orientują. stworzenie takiego przedszkola z kilkoma radami myśle że wiele by dało. byłyby tam wskazówki, a ja pierwsza wchodziłabym tam ;P. oczywiście wtedy człowiek zmienia nastawienie, nie łapie sie za głowe że kolejny kwiatek wyrósł, tylko wie że ten ktoś jest jeszcze początkującym a publikuje kwiatka w dobrym miejscu, przeznaczonym właśnie dla niego. dział Z jest o tyle miejscem które można usunąć, że wszyscy z P, którzy nie są pewni czy są już 'gotwi' czy nie patrzą na niego jak na wiatrak, boją sie i tyle. połączenie usunęłoby bariere, spowodowałoby że więcej osób czytałoby wiersze też z Z, tym samym kształcąc swoje pióra.

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no tak, ale czy wszyscy, którzy świeżo się zarejestrują są świadomi swoich kwiatków? nie sądzę. mod miałby sporo roboty z przenoszeniem ''utforuf''.

połączenie P i Z to całkiem niezły pomysł, ale co z limitem? jeżeli zostałby taki jaki jest to przecież zapanowałby totalny zalew utworów, tych które my uważamy za przedszkole również.

pomysł z pewnością do rozpatrzenia.
, ale trzeba to wszystko dopracować, napisać nowe regulaminy itd.

ja tam wstępnie jestem za
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



heh, nie wiem jak inni, ale sobie brałam mądre rady do serca i rzeczywiście dużo mi dały. sama dopiero pół roku publikuję wiersze i wiem, że konstruktywna krytyka może zdziałać cuda. pod warunkiem oczywiście że ktoś ma zapał i chęci, bo bez tego to kredki :).

pozdrawiam Espena Sway :)

Espana chwała Tobie za to;)-na poczatku każdy dostaje baty, ja pierwsze komentarze od oyeya mialam wyjatkowo szczere i ostre;D

Poza tym:kolejny pomysł:dział dla wyróznionych, jakieś dwa lata temu bylo coś takiego, wiersze uznane na wyrózniajace się przez moderacje były tam przenoszone :nagroda było ich dłuższe utrzymywanie się na forum, poza tym łatwiej było komuś kto nie moze codziennie odwiedzać serwisu wyłapać owe najsmaczniejsze rodzynki - tylko ze wtakim wypadku ktos(jakaś grupa:) musiałby sie zając łowieniem tych pyszności-problem w tym czy znajdzie sie taki cierpliwy siłacz:)))
Opublikowano

cieszy mnie niezmiernie iż tak wiele jest głosów za. oczywiście jeśli byłaby już możliwość utworzenia takiego forum, wtedy wszystko dopracowało by się w szczegółach.

Jay Jay - moim zdaniem limit mógłby wynosić 24 h, ale to tak wstępnie
Luthien - ten dział dla wyróżnionych to bardzo dobry pomysł /nie sądziłam że kiedyś coś takiego istniało/ podpisuję się pod tym

Espena Sway :)

Opublikowano

aktualnie podział na P i Z jest bez sensu nalezałoby połączyć i tak jak jużwspominano zrobić osobny dział "wyróżnionych": wystarczyłoby wg. średniej głosów...może nie do końca obiektywne, ale wszelkie recydywy w tym zakresie można byłoby ukrócać administracyjnie (np. niewliczanie do średniej głosów od "nabijaczy")

a co do pocżatkujących: może nie tyle "poradnik" co zestaw "grzechów głownych" wtedy po zostawieniu jakiegoś chamskiego "niemerytorycznego" komenta, mozna by było dodać "patrze punkt 3" który brzmiałby powiedzmy "tekst mówiący o tym ze jesteś bardzo zakochany przy użyciu niemalże dokładnych cytatów z "klanu" może poruszyć jedynie twoją polonistkę"... a w dizale porady: ad.3: temat miłości jest bardzo popularny musisz postarać się o naprawdę oryginalne ujęcie, żeby zainteresować czytelnika, nikt nie chce czytaćwierszy, które sam na poczekaniu mógłby napisać w oparciu o wczorajszą telenowelę...

tak pogladowo...

ps. sory za literówki: zmęczony jużjestem :/ ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dusza

       

      Wieki temu ludzie używali żelazka do prasowania ubrań i innych tego typu rzeczy w taki sposób aby nadać im jakiś schludny wygląd. Były to urządzenia z tak zwaną „duszą”, to jest z pustym wnętrzem do którego wsypywało się rozżarzone węgle lub kawałki żarzącego się drewna. Żelazne okowy żelazka rozgrzewały się, a następnie można było prasować nim odpowiednie materiały, gdyż włożone polana czy węgle ogrzały dostatecznie „machinę”. Ta materialistyczna metafora duszy nasunęła mi się względem osób wierzących inaczej, które lubią mawiać, że mają „wewnętrzny ogień” rozgrzewający ich ciała.

       

      W pięknym zakątku Polski centralnej, znajduje się wspaniały pałac (w Nieborowie), a w nim mnóstwo zabytkowych wnętrz, obrazów, mebli, dzieł sztuki, itp. Znajduje się tam również biblioteka. W niej zaś można zauważyć wielotomowe dzieło pod wspólnym tytułem: „Historia duszy ludzkiej”. Aby ją przeczytać w całości i podzielić się wiedzą, potrzeba by było mnóstwo czasu, zatem trzeba dokonać pewnego skrótu, syntezy, trawestacji, własnej adaptacji na temat pojęcia duszy.

       

      Wedle tego co powyżej, dusza ludzka zaistniała od tego momentu, w którym człowiek stanął na dwóch nogach, przyjął postawę wyprostowaną. Właśnie wtedy zaczął posługiwać się rozumem. Jego świat był pełen lęków i obaw, pełen złych duchów, którym musiał oddawać cześć, których musiał obłaskawić, aby zyskać przychylność w łowach. Składał rozmaite ofiary całopalne, mnożył zaklęcia. Zaczął grzebać zmarłych oddając im w ten sposób należny szacunek. Pojawiła się sztuka w postaci rysunków naskalnych, przedstawiających świat zwierząt (animizm), w jaskiniach, które zamieszkiwał.

       

      Dla starożytnych Egipcjan dusza składała się z kilku kluczowych aspektów, które powstawały w momencie narodzin: Ka (siła życiowa) – to sobowtór człowieka, który potrzebował jedzenia i picia. Dary składano w grobowcach. Taka siła odróżniała żywego człowieka od zmarłego. Ba (osobowość) – część, która mogła opuszczać ciało i podróżować między światem żywych, a światem umarłych (przedstawiana jako ptak z ludzką głową). Ach (duch świetlisty) – to wyższa forma duszy, powstająca dopiero po śmierci, jeśli zmarły pomyślnie przeszedł sąd Ozyrysa. Ten duch zamieszkiwał wśród gwiazd. Ren (imię) – starożytni Egipcjanie wierzyli, że człowiek żyje tak długo, jak długo jest wymawiane jego imię. Ono stanowiło integralną część tożsamości duchowej. Szut (cień) – był uważany za nierozerwalny element istoty ludzkiej, który zawiera cząstkę istoty ludzkiej, zawiera cząstkę jego mocy. Według mitologii egipskiej, życie i iskra duchowa pochodziły bezpośrednio od bogów – stwórców takich, jak Atum, Ra, czy Chnum. Źródłem mądrości dla Egipcjan było serce, nie zaś rozum. Śmierć nie była końcem, lecz przejściem do innego świata. Podróż była długa, niebezpieczna i składała się z kilku etapów. 

       

      Starożytni Grecy zauważyli, że ciałami porusza coś niematerialnego, coś co nazwali „nous”. Zauważyli też, że to nie dusza podąża za ciałem, ale ciało za duszą. Podzielili więc duszę na rozumną, popędliwą i pożądliwą. Dusza rozumna „zawiaduje” wszystkimi popędami i pożądliwościami. To ona decyduje o wyborze etyki, a co za tym idzie moralności. Ona przeprowadza działanie na tych trzech zbiorach. W duszy pożądliwej ma miejsce chęć posiadania cudzego majątku, cudzego talentu, cudzego ciała, cudzej żony, cudzego męża, cudzego mienia, władzy nad innymi, itp. Dusza popędliwa jest niemal bliźniaczo podobna do duszy pożądliwej. Ktoś ma popęd w kierunku uprawiania lekkiej atletyki, ktoś inny turystyki pieszej, jeszcze inny ma popęd do kolekcjonowania złotych monet, a jeszcze inny do „sukcesów” erotycznych czy alkoholu. Charakterystyczny był dualizm duszy i ciała, przeciwstawienie duszy ciału i ciała duszy. Dla niektórych Greków dusza stanowiła formę ciała i była z nią nierozerwalnie związana.

       

      Dla starożytnych Rzymian dusza ludzka składała się z kilku niematerialnych elementów: 1) anima: duszy biologicznej, „tchnienia życia”, które ożywia ciało i jest wspólne dla wszystkich istot żywych; 2) animus: dusza racjonalna, siedlisko intelektu, woli, emocji; utożsamiana z męskim pierwiastkiem psychiki; spiritus: duch, „tchnienie”, kojarzony z siłą witalną i łącznością z boskim pierwiastkiem wszechświata; 3) mens: umysł, intelekt to taka część duszy, która dąży do gwiazd (per aspera ad astra).

       

      Zupełnie inaczej ma się rzecz z duszą ochrzczoną. To tak jakby w duszy rozumnej Greka, gdzieś tam wysoko, na dachu znajdowało się okienko skierowane ku błękitnemu niebu, na którym widać złożoną z obłoków, twarz jedynego Pana Boga. Dusza ludzka nie ma nic wspólnego z tak zwaną „teorią ewolucji”, którą nieliczni łączą z chrześcijaństwem, dopuszczając się kolejnej herezji, gdzie wraz z ewolucją ciała ewoluowała i dusza ludzka. Każda dusza jest stwarzana bezpośrednio przez Boga w momencie poczęcia. Dusza nie jest uwięziona w ciele, ale stanowi jego formę. Człowiek jest jednością cielesno – duchową. Dusza nie ginie wraz z śmiercią ciała. Po rozłączeniu z materialną postacią egzystencji zachowuje świadomość i zdolności poznawcze. Bezpośrednio po śmierci, dusza podlega sądowi szczegółowemu, który określa jej stan: niebo, czyściec lub piekło.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...