Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No, no, pani psor :D

Aż się boję, że usunie. Nie chciałbym. Trzymam kciuki.

Pozdrawiam
Wuren.
ps. Nie czepiam się nie dlatego, że pani psor - po prostu msz nie ma czego :)

Opublikowano

dzięki Wuren za kciuki :)

bo za psorkę to wiesz...

Veggo, zmieniam chyba tamten fragment na:

Nagle coś przysłoniło Beacie blade słońce. Pomyslała że to kolejna chmura i zaraz zacznie padać. Jednak gdy podniosła głowę, ujrzała nad sobą obcego mężczyznę.

nie wiem, lepiej?

Opublikowano

To znaczy wg mnie sens jest ciągle ten sam - facet był wielki jak chmura;)

Ja bym zostawiła tak:
'Nagle coś przysłoniło Beacie blade słońce. Podniosła głowę i ujrzała nad sobą obcego mężczyznę.'
Lub coś w tym stylu;)
Pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

podoba mi sie, że budujesz ten tekst głownie dialogiem ,czasem rozmowa ludzi więcej powie o nich samych niż "glos za kadru" wszechwiedzącego narratora, probójący nakreslić życie wewnętrzne bohaterów . dialog płynie, nie jest drewniany, a to duży plus. co prawda temat , który podjęłaś, jest oklepany i mam nadzieję, że nie wpadniesz w ciągu dalszym w pułapkę taniego sentymentalizmu. podoba mi się wprowadzenie do akcji nieznajomego, bo gość wiele obiecuje. wolałbym , żeby pod maską "dobrego wujka" ukrywał się jakiś skurwiel, wtedy było by ciekawiej. ale to twoje opowiadanie . ja po prostu czasem przystaje na jakimś etapie czyjegoś tekstu i zastanawiam się , w ktorą stronę za chwilę skręci autor i czy w tę , w którą bym ja.a u ciebie przystanek jest przymusowy. czekam na ciąg dalszy.

Opublikowano

cieszę się Krzyś, że i Tobie przypadły do gustu dialogi
co to taniego sentymentalizmu... hm, kolejna część może Cię rozczarować, ale postaram się w następnych odejść od niego i w ciekawszym kierunku poprowadzić to opowiadanie :) całość mam jeszcze rozmytą, więc wszystko się może zdarzyć, dzięki za uwagi :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...