natalia Opublikowano 26 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2005 Pedro, wybacz, to nie do Ciebie rzecz jasna :) a Mateusz to śmiertelnik, zapewniam :) dziękuję za opinię Veggo, może i racja z tym cieniem, pokombinuję jutro, dzięki :)
Wuren Opublikowano 27 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2005 No, no, pani psor :D Aż się boję, że usunie. Nie chciałbym. Trzymam kciuki. Pozdrawiam Wuren. ps. Nie czepiam się nie dlatego, że pani psor - po prostu msz nie ma czego :)
natalia Opublikowano 27 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2005 dzięki Wuren za kciuki :) bo za psorkę to wiesz... Veggo, zmieniam chyba tamten fragment na: Nagle coś przysłoniło Beacie blade słońce. Pomyslała że to kolejna chmura i zaraz zacznie padać. Jednak gdy podniosła głowę, ujrzała nad sobą obcego mężczyznę. nie wiem, lepiej?
Vegga Opublikowano 27 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2005 To znaczy wg mnie sens jest ciągle ten sam - facet był wielki jak chmura;) Ja bym zostawiła tak: 'Nagle coś przysłoniło Beacie blade słońce. Podniosła głowę i ujrzała nad sobą obcego mężczyznę.' Lub coś w tym stylu;) Pozdrawiam serdecznie :)
natalia Opublikowano 27 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2005 czyli będzie tak, jak miałam na początku przed oddaniem, ale przekombinować chciałam :) dzięki
k.s.rutkowski Opublikowano 28 Września 2005 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2005 podoba mi sie, że budujesz ten tekst głownie dialogiem ,czasem rozmowa ludzi więcej powie o nich samych niż "glos za kadru" wszechwiedzącego narratora, probójący nakreslić życie wewnętrzne bohaterów . dialog płynie, nie jest drewniany, a to duży plus. co prawda temat , który podjęłaś, jest oklepany i mam nadzieję, że nie wpadniesz w ciągu dalszym w pułapkę taniego sentymentalizmu. podoba mi się wprowadzenie do akcji nieznajomego, bo gość wiele obiecuje. wolałbym , żeby pod maską "dobrego wujka" ukrywał się jakiś skurwiel, wtedy było by ciekawiej. ale to twoje opowiadanie . ja po prostu czasem przystaje na jakimś etapie czyjegoś tekstu i zastanawiam się , w ktorą stronę za chwilę skręci autor i czy w tę , w którą bym ja.a u ciebie przystanek jest przymusowy. czekam na ciąg dalszy.
natalia Opublikowano 28 Września 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2005 cieszę się Krzyś, że i Tobie przypadły do gustu dialogi co to taniego sentymentalizmu... hm, kolejna część może Cię rozczarować, ale postaram się w następnych odejść od niego i w ciekawszym kierunku poprowadzić to opowiadanie :) całość mam jeszcze rozmytą, więc wszystko się może zdarzyć, dzięki za uwagi :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się