Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


Zerwałem w lesie gałązkę wrzosu,
wspomnieniem już lato tego roku.
Dokoła przenikliwie cicha pustka,
krzyk tęsknoty wykrzywia usta.

Te chwile rozstań, nagłe powroty,
w puste niebo wbite czyjeś oczy.
Upojeń chwile w bladym świcie,
mgła zapomnienia otula skrycie.


Przypomni radość i błogość losu,
przeszłości woń gałązka wrzosu.
Milisekundy płynące w miłości,
będę pamiętać, pamiętaj o tym.
Opublikowano

Patryk, pisanie rymem wiąże się z kilkoma trudnosciami: nie wystarczy, żeby były rymy, musi jeszcze być rytm. Rytm wymaga nie tylko równej ilości sylab w wersach, ale też równego rozkładu akcentów. Tego w Twoim wierszu brakuje. Poza tym rymy są dość proste i pospolite, to trochę tak, jakbyś korzystał z gotowych juz klocków by ułożyć układankę. Musisz sam je stworzyć, wtedy będą oryginalne, a przede wszystkim - Twoje. Na razie jest to wiersz jakich wiele. Aha, i jest taka metoda pisania: pisz, może być pod wpływem emocji, a następnie przespij się i za dzień lub dwa wróc do wiersza. Powyrzucaj wszystko, co da się wyrzucić, popracuj nad metaforyką, i zaufaj czytelnikowi - zrozumie, nawet, jak nie będzie dosłownie.
Pozdrawiam, j.

Opublikowano

Patryku, gdybyś nie popsuł rymu w ostatniej strofie, ostatni wers, byłoby całkiem fajnie. Temat - dla mnie - trochę banalny (może bardziej odpowiednie słowo, to: pospolity, bo przecież "banalny", zdeprecjonowuje (ważną przecież) "miłość"), bo codziennie człowiek czyta o tej miłości, ale wciąż jestem pod urokiem twojego poetyckiego stylu.
s.m.

[sub]Tekst był edytowany przez Seweryn Muszkowski dnia 15-10-2003 16:04.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @aff Wołyń? Gaza? Lub każdy wojenny dzień. Bardzo przejmujący i bolesny obraz. Pozdrawiam.  
    • @karenkaMiło mi ze się podobało - serdecznie pozdrawiam 
    • @Berenika97 Świetny wiersz, bardzo bliski sercu, ale zaczynam się martwić... Wiele serdeczności

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Popielicy sierść zalśniła, przetarła czarne perły łapką. Korzenie zwisały nad nią, zbyt krótkie, zziębnięte na wysuszenie podłoża. Brunatne liście zaszeleściły. Przewróciła się na drugi bok, oddychając powoli. – Zgromadziłam te wszystkie listy? – patrzyła spod ukosa na stertę upchaną w rogu pieczary. Myślała wolno, odświeżając wydarzenia sprzed zapaści zimowej. Przegarnęła ziemię losowo wybierając jeden liść bez adresu. Potarła go ostrożnie. – Przesyłam tobie matko... urwała korespondencję. Spojrzała jeszcze raz i posmutniała. Nadawcą było młode drzewo Bukowiny. Stracone podczas wycinki jesiennej razem z krzakami. Wzięła drugi listek, pismo zdobione, pozłacane żywicą, szlachetne. – Moja kochana... pnę się ku Tobie... czytała wyrywkowo. Pośpiesznie, unikając wzruszenia. On tam nadal rośnie stary Wiąz, przywiązany do płotu wyciąga gałęzie do niej. Popielica ujrzała Lipę z dziurą w konarze w trzecim wysłanym i niedostarczonym skrawku kory. – W mojej torbie jest list do mnie — pomyślała i przeczołgała się w stronę wejścia do dziury.   Papeteria była w polne kwiaty. Otwarta koperta ukazywała atramentowe pismo. Kaligrafia nienagnana. Popielica rozłożyła czerpany papier, ogromny arkusz utworzył dywan w legowisku.   Potarła łapką, jak miała w zwyczaju róg strony i nic. Lekko zirytowana ponowiła próbę. Nadal nic. Przeskoczyła na drugą stronę. Ponowiła odczytanie, nic nie zrozumiała oprócz szelestu. Zdziwiona pośliniła paluszki. Nacisnęła pierwszą literę. – Jest! Pisnęła głośno. Dotyk był coraz bardziej niemiły. Na środku oderwała łapkę.   "Piszę do Ciebie te słowa, ponieważ tylko duch mi został... Przeszedłem proces wycinki, zmielenia i... jestem wyczerpanym papierem z drzewa." *** Popielica wpatrywała się długo w skrzynki na listy przy ludzkich domach. ***
    • Zmysłowość z synestezją; ironicznie, naturalistycznie, metaforycznie, ciekawie i tajemniczo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...