Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przyjrzyj się Górze –
jest wieczna

a teraz idź idź
otrzyj pot
potknij się
zbocz z drogi
płacz
idź

posiądź ją

nazwij się zdobywcą
choć jeszcze przed szczytem
upadłeś
na kolana
zdruzgotany surowością
zawiedziony milczeniem

Góra jest ci wdzięczna za służbę
sprawiedliwy to władca
o wierny poddany

kiedyś Góra odezwie się w tobie
wynagrodzi ufność w jej misję
chęć służenia
bądź tego pewny

już raz pomogła ci
zbliżyć się do nieba
idź

Opublikowano

może "lekcja pokory" ... ciekawy wiersz, już wcześniej go czytałam ... kocham góry, gdy tylko moge sobie na to pozwolić - jestem tam ... są surowe i piękne niczym życie, uczą pokory, w jednej chwili karca nam by za chwile wszystko wynagrodzić łagodnością dolinchoc Moim zdaniem w twoim wierszugóry są jedynie metaforą (a może staram się zbyt wiele w nim dojrzeć?). pozdrawiam

Opublikowano

Choć za zmianami nie byłam, uważam że poprawki były słuszne, pozbyłeś się powtórzeń, ułatwiłes odbór czytelnikowi. Najmniej podoba mi się początek, choć pewnie musiałeś zmienić go tak. Nad tytułem może się zstanowie i wpadnę potem:]]]

Pozdrawiam/Kasia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Przejmujący wiersz...wyobcowanie w dzisiejszym świecie najbardziej odczuwają starsi... dobrze to pokazałaś:):) dobrego dnia Violu:):
    • @Alicja_Wysocka Piękny, sensualny wiersz. Opowieść o romantycznej wędrówce, w której kolejne metafory są lustrami, odbijającymi niesamowitą głębię emocji.   Przewodnikiem po opisywanej rzeczywistości są doznania zmysłowe, otwierające w wyobraźni, jedna za drugą, urzekające, delikatne przestrzenie, które słowa wypełniają intensywnymi, namacalnymi wrażeniami.   Podoba mi się opis przechodzenia od twardości ziemi do miękkości piasku - jakby kończyło się coś męczącego, zaczynało coś radosnego.   Później opisywane obrazy są jak następujące po sobie odkrycia. Przeczucia i emocje konkretyzują się w tęsknocie za nieskończonością, głębią. Przyszło mi na myśl pojęcie - satori ( droga do niego wiedzie w tym tekście przez miłość). Metaforycznie - możliwe staje się do przeżycia, jako stan ducha i umysłu, jako zanurzenie w spokoju, harmonii, zrozumieniu tajemnicy istnienia. To pasuje do symboliki wody, morza.   Choć wiersz uczy także, że istnieje zawsze jakaś granica, która chroni człowieka przed roztopieniem się w absolucie. Ważne jest dążenie, zdejmowanie kolejnych zasłon, a nie cel sam w sobie, po którego osiągnięciu wszystko się kończy.   Adresat pewnie będzie bardziej, niż szczęśliwy, po przeczytaniu. A budzik? Trzeba znaleźć największy oraz najcięższy młotek w domu i przykurzyć mu w łeb.;)
    • @APM 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oko w zimnym rosole zastyga, ech, te sny... :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       To jest jakiś pomysł, tylko trudniej się z nim zmierzyć :)
    • tyle spraw tyle słów tyle miejsc czeka na nas w kolejnej dobie ale z czasem dojrzewa myśl że już pora rozgościć się w sobie    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...