Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na brzegu w krainie obojętności
nie ma piasku
właściwie wody też nie ma -
delikatne fale a może
uderzają w niespełnienie

słońce też tam nie świeci
promienie złudzeń
padają na zmęczonych przechodniów

i tylko nocą
naiwny grajek
tworzy symfonię najpiękniejszą
licząc na dobre słowo

lecz cóż -
obiektywnie
subiektywizm zwyżkuje

Opublikowano

Podoba mi się, ciekawie, ale... kilka rzeczy bym zmienił. W pierwszej strofie to kraina jest jakby "tam", a w drugiej ona jest "tu" - może zamienić tak, aby było "słońce też tam nie świeci"... nie bardzo są też promienie złudzenia. Może lepiej złudzenia promieni? albo złudne promienie?

mimo kilku tych wątpliwości, jestem na tak.

pozdrawiam /Arek

Opublikowano

odczuwam gleboki wplyw wiersza "Utopia" Szymborskiej, czasem sa to az tak klujace porownania, ze wydaje mi sie to plagiatem jej pomyslow. autor rzadko blyska zaskakujacymi pomyslami. coz - chyba nie dla mnie ten wiersz.
pozdrawiam serdecznie! i zycze sukcesow.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie było takiego zamiaru. w sumie nawet nie myślałam o "utopii" pisząc to wierszydło. po prostu - się zrobiło i już :-) ale dzięki za wizytę

espeno - tobie również dziękuję :)

pozdrawiam
kal.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To ciekawy tekst, bo nie próbuje wybierać między legendami, tylko pokazuje, że polska tożsamość została zbudowana właśnie z nieustannego sporu - Piłsudski i Dmowski są tu bardziej dwoma żywiołami niż przeciwnikami. Najmocniejsze są momenty, gdy wielka historia nagle pęka w osobiste pytania 'dlaczego' - wtedy patos przestaje być pomnikiem, a zaczyna brzmieć jak prawdziwy ludzki koszt niepodległości.  
    • Pierwsza część brzmi jak gorzki rachunek sumienia wystawiony romantycznej potrzebie czynu - odwaga zostaje ocalona, ale historia nie wystawia już taryfy ulgowej skutkom. Druga nagle zmienia skalę: z klęski narodowych projektów przechodzi do cichego archiwum prywatnych niespełnień, gdzie najbardziej boli nie utrata marzeń, lecz ich wieloletnie 'przechowanie'.
    • Podoba mi się, że ten tekst nie brzmi jak szkolna patriotyczna laurka, tylko bardziej jak rozmowa z własnym rozczarowaniem historią. Jest w nim jednocześnie czułość do Polski i pretensja do jej romantycznych mitów.   Najciekawsze jest chyba to zderzenie ‘strefy komfortu’ z powstaniem listopadowym - nagle XIX-wieczna historia wpada we współczesny język i przez chwilę robi się bardzo aktualna.
    • To jest ciekawy wiersz, bo pod warstwą krytyki literackiego zadęcia siedzi też zwykła ludzka frustracja wobec udawania zachwytu. Czuć, że tekst został napisany z autentycznej potrzeby powiedzenia -‘chwila, przecież nie wszystko co niezrozumiałe jest głębokie’. Najlepiej wypadają fragmenty, kiedy wiersz przestaje być tylko satyrą, a zaczyna mówić o strachu ludzi przed własnym zdaniem. Wtedy robi się bardziej uniwersalny niż sam spór o poezję.
    • Czuć tu bardzo schulzowski klimat - rzeczywistość jest lepka, rozedrgana i trochę śni sama siebie. Ten tekst bardziej się chłonie niż czyta, jak spacer w upale, po którym wszystko zaczyna falować. Świetnie działa zderzenie tej onirycznej estetyki ze smartfonami na końcu. Nagle wychodzi, że współczesność wcale nie odczarowała świata - tylko zrobiła z niego jeszcze dziwniejszą karykaturę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...