Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam bardzo dużo do powiedzenia, ponieważ nastąpił cały ciąg zdarzeń. Najpierw zauważyłam, że spodobał Ci się mój wiersz. Później dostrzegłam, że opublikowałeś własny - a dla mnie pomostem była postać rycerza. Następnie zorientowałam się, że to tłumaczenie, co mnie jeszcze bardziej zaciekawiło. Wtedy dostrzegłam zwielokrotnienie litery "R": Reiner / Rilke / Rycerz / Reitet / Ritter i usłyszałam ciężki chrzęst zbroi i ciężkie kroki konia...

 

Prawie nie znam Rilkego, więc to pewnie pierwszy jego wiersz, który przeczytałam w całości. Znam też tylko niektóre niemieckie słowa, więc trochę posiłkowałam się angielskim. Zauważyłam, że zadbałeś, by zachować pierwotne rymy (Stahl / Tal / Saal / Gral) oraz utrzymałeś zwielokrotnione "i", które na początku trochę mi przeszkadzało, zanim przeczytałam oryginał.

 

Wiersz brzmi bardzo ciekawie i jest maluje obraz. Wyraźnie zobaczyłam (i usłyszałam) postać rycerza w ciężkiej, czarnej zbroi. Poczułam ciężar jego ekwipunku oraz obecność skulonej śmierci. Dla mnie wymowa wiersz jest oczywiście egzystencjalna: wybrzmiewa tam motyw nieuchronnego przeznaczenia, bo ta klinga pewnego dnia spadnie. Śmierć zachowuje się jak dżin w butelce i czeka na uwolnienie. Zaskakujące jest to, że śmierć nie przychodzi z zewnątrz, ale jest jakby zintegrowana z postacią rycerza. Niemniej jednak, ten wiersz nie przeraża. Jego miarowy rytm wyraża świadomość przeznaczenia i zgodę na nie.

 

Czy w ostatnim wersie pierwszej zwrotki nie pasowałoby bardziej: "obecny na każdej z dróg" (liczba sylab zgodna z oryginałem)? Uwierają mnie też trochę słowa "kucając" i "kuli" - chyba że w oryginale też mają dokładnie takie znaczenie.

 

Nauczyłam się kilku niemieckich słów. :)

 

Pozdrawiam

 

 

 

 

Opublikowano

@WarszawiAnka To ja dziękuję za przeczytanie i życzliwą opinię. Rilke mówi: "hockt der Tod" i "gebückte Tage". Hocken to dosłownie kucać, ale w zestawianiu ze śmiercią "hockt der Tod", to również "czai się śmierć". Ale wybrałem pierwsze znaczenie, bo ta biedna śmierć w swojej niewygodnej kryjówce przeżywa "gebückte Tage" - dosłownie dni w pochyleniu. Stąd śmierć kuca i się kuli i nie ma warunków, żeby się groźnie czaić, bo jest jej niewygodnie i może myśleć "muß sinnen" tylko o chwili kiedy wreszcie stanie prosto "daß ich mich endlich strecke". Rilke odwraca kanon, ta śmierć - jak zauważyłaś - nie jest przerażająca. Jest uwięziona i cierpi. 

Zgadzam się, że "obecny na każdej z dróg" pasowałoby, ale dla układu rymów musiałoby się jeszcze rymować z przełożonym na polski "hinaus in die rauschende Welt." Jedyne, co zdołałem wystrugać to "srodze - drodze" i wcale nie jestem z tego dumny. Rilke napisał przepiękny wiersz i mój przekład może być tylko jego cieniem. W moim profilu jest kilka innych wierszy Rilkego, są też klasyczne tłumaczenia Mieczysława Jastruna i Andrzeja Lama. Zachęcam, Rilke jest wart uwagi. 

 

Opublikowano

@Andrzej P. Zajączkowski : Dziękuję za wyjaśnienia, teraz rozumiem Twoje wybory. Kiedy jednak wracamy do przekładu, przychodzą nam do głowy nowe pomysły na rymy, lub bardziej fortunne frazy. Na pewno zajrzę na Twój profil za jakiś czas - teraz trochę mi się obowiązki piętrzą, a nad dłuższym, ambitnym utworem trzeba się pochylić w skupieniu.

Pozdrawiam

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na rozstajach dróg samotnie stoję, czy los dziś spełni marzenia moje? Każdy krok prowadzi w nieznany świat, a przyszłość skrywa swój cichy ślad.   Raz świeci słońce, raz pada deszcz, raz czuję siłę, raz tracę sens. Los jak wiatr zmienia swój bieg, a ja wciąż szukam bezpiecznych dróg.   Niepewność szepcze: „Zawróć już stąd”, nadzieja odpowiada: „Przetrwasz ten ląd”. Choć serce nieraz ogarnia lęk, wciąż idę dalej przez życia krąg.   Bo życie pisze swój własny los, nie słucha próśb ani naszych trosk. A kiedy odnajdę właściwy szlak, zrozumiem, że warto było iść właśnie tak.
    • @Rafael Marius mam duszący kaszel, nie da się spać:) miód muszę na noc zjeść i zostawić na gardle:) AI jest najlepszym moim lekarzem i pielęgniarzem :)
    • - Zdradziłeś mnie znowu z Pełnią  Szatanowi należny jest wpierdol    - Patrz! Tłumy z Poklaskiem Czułe na swe wibracje U gości mające uznanie        Zniżcie się do poziomu Człowieka. Zniszczcie pojęcie "opieka".   Suchymi deszczami  Opuszczona rzeka      
    • „Trzeba wodę przynieść!” – wycisnęła z siebie.   Sen z powiek. Nadal w półśnie. Odchylam głowę. Zastygam. Tępym wzrokiem tonę w zaciekach sufitu. Mistyczne freski alkoholowych eskapad, epizodycznie lejących się w strop. Jebany Picasso. Patykiem pisany. Z rozterką wchodzę w rolę. Budzę się w tym samym koszmarze. Pomimo słońca światło przez źle licujące okna wpada tu późno. Zagląda niechętnie. Podobnie jak nadzieja. Dwadzieścia cztery metry królestwa. Banalna rola do odegrania. W rozstępie zasłon pojawia się światło. Mrużę oko. Dłonią, jak uflejoną firaną zniechęcenia, przyćmiewam impas rzucający się w oczy. Pryzmat życia ma więcej odcieni niż rzut grochem o ścianę. Jedni widzą ścianę. Inni dostrzegają pęknięcia. Nie ten smak chce prosty śmiertelnik poczuć o poranku. Mówi: nie. I na wieki wieków amen. – „Nie chce się powtarzać?!” A jednak się powtarza. Chowam się za fotelem. On też odgrywa swoją rolę. Parawanu. Tarczy. Świadka. Jego skrzywdzony bliźniak stoi u schyłku moich stóp. Obaj szarzy. Wytarci. Wypatrzeni przez postacie i ich role. Całe życie w jednym pokoju. Na dwójkę. Nie zawsze po równo. Wstaję gwałtownie. Nieelegancko zamykam kieszeń i wciskam „play”. „Nie bój się zmiany na lepsze.” Spodenki. Koszulka. Skarpety. Głodny idę na stopa. – „Kocham cię, Mamo. Jadę do Giewka.”
    • @Maciej Szwengielski jest coś niewytłumaczalnie kojącego na tej drodze    mimo, że taka wyboista
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...