Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rzęsisty deszczyk pomoczywszy twarze,
wśliznął pieszczotą się w gorące wnętrze.
Każda kropelka jak namiętny karzeł,
spływa w obłości urodziwych zwieńczeń.

Wypełnia głębię obmywając rubin,
wcieka kaskadą w puszyste jedwabie,
by w zakamarkach zwiewności się zgubić,
tracąc swój impet, pobudzając słabiej.

W ud alabaster zwilżony ochoczo,
wkleja się rąbek przejrzystej sukienki.
Na prawie nagiej wzrok żarliwie spoczął,
płynie po ciele deszcz strumieniem cienkim.

Opublikowano

Całkiem w swojej formie fajne, tylko kilka spraw rzuciło mi się.

1) urodziwy wydaje mi się za ogranym przymiotnikiem.

2) "zakamarki zwiewności" brzmi mi nienaturalnie. Znaczy się rozumiem ogólnie mniej wiecej ten abstrakcyjny twór, ale "zwiewność" brzmi sztucznie trochę.

3) "tracąc swój impet pobudzając słabiej." - tego zdania nie rozumiem. Tam nie powinien być przecinek pomiedzy "impetem" a "pobudzaniem"? (tylko taka zmiana sprawia, że mnie wiecej zaczynam to zdanie rozumieć)

4) "Na prawie nagiej wzrok żarliwie spoczął," - nie jestem pewien, ale chyba lepiej by bylo wymienić podmiot na którym spoczął wzrok.

poza tym inwersja "rubinu" z drugiej strofy trochę zapętla odbiór, choć da się to wychwycić. Ładne dosyć, zrymowane jak najbardziej dobrze. Ze swojej strony powiem tylko że wolę bardziej wiersze uczuciowe niż opisowe, ale w swojej kategorii ten sprawdza się nieźle.

Pozdrawiam serdecznie, Jędrzej.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hm tego bedę bronił, zafascynowany zwiewnością falbanek.



tak masz rację powinien byc przecinek




Wielokrotnie już mówiono mi że ja opisuję to co widzę, gdy inni to co czują. No cóż taki jestem, choć patrzę z w specyficzny pełen uczuć sposób.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pochmurne lato  Kapryśna aura    A ludzi i tak tłumy    Tylko ptaki nie  Śpiewają już    Swoich miłosnych  Pieśni o 3 w nocy 
    • Tego naszego nie rozwinęliśmy w coś poważnego, o właśnie, poważnego, a szkoda, a szkoda.   La Bastide, 23.07.2026r.
    • Biegnę szybko po lesie bez drzew, ratując wszystko,  co jeszcze jest.   Łapczywie chwytam ostatki żywota. Każdy zamykam w bez klamki wrotach.   Chronię jak potrafię, troszczę się o każde. Za głowę się łapię, jednocześnie je miażdżę.
    • Na pewno.   Pozdrawiam.
    • "Him never stopped loving her. But the pain it cause him was too much to live with but not enough to cause him to die."   "Tragoedia Amoris Nimii"   Historia ta o człowieku bez serca, Zbyt wrażliwa dusza to jego morderca, Miłość jego granic żadnych nie znała, Przez to ocean cierpienia poznała.   Dla niej poświęcił całość swej duszy, Przyjął klątwę, cierpienie katuszy, Był gotów dla niej spalić cały świat, Złoczyńcą zostać, by ocalić swój kwiat.   Ona kłamstwem pięknym go karmiła, Jego emocjami, sercem długo się bawiła, Aż w końcu pewnego, chłodnego dnia, Zdradziła go, rozbiła serce na dwa.   Jedno, wciąż miłością do niej wypełnione, Drugie nienawiścią splamione, skrawione, Z czasem w jedno znów się złączyły, Do swej mogiły zbyt szybko toczyły.   Stracił on wszystkie swe emocje, Nadzieje, zaufanie, życie beztroskie, Okrucieństwo nowym jego panem, Zło jego jedynym, wiernym fanem.   Ideały duszy jego wraz z honorem, W pustce były, gdy został potworem. Serce swoje wyciął i zamknął na zawsze, W skrzyni utopił, zapomniał prawdę.   Serce niegdyś do miłości zdolne, Kamieniem obrosło, już nie jest wolne, A pod nim do niego kłódka powstała, Po kluczu się tylko jedna myśl ostała.   A jaka w tym jest tragedia straszliwa, W tym jak skończyła jego dusza wrażliwa? Bez serca życie staje się przeszłości cieniem, Śmierć jego jedynym wybawieniem...      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...