Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Może pójdę w wojnę,

otworzę Pandorę.

Wyceluję w siebie myśli złe.

Roztrzaskam je o głowę.

 

Po nieudanej nocnej burzy

oczyścić moje myśli może

łyk wody albo słowo,

co układa się w pięści.

 

Niech cierpi zły los.

Niech krwawi nos.

Wąska szczelina

może się zabliźni.

 

Po nieudanej nocnej burzy

oczyścić moje myśli może

łyk wody albo słowo,

co układa się w pięści.

 

Teraz wiem, że

otworzyłem Pandorę —

nieludzkie zło.

 

Wykrwawia się

wąska szczelina iluzji.

Za wąska na mnie,

by się nią przecisnąć.

 

Po nieudanej nocnej burzy

oczyścić moje myśli może

łyk wody albo słowo,

co układa się w pięści.

 

Może pójdę w wojnę,

otworzę Pandorę.

Wyceluję w siebie myśli złe…

Opublikowano

@Benjamin Artur

 

Ciekawa ale i mocna metafora otwierania puszki Pandory jako wewnętrznej wojny z własnymi myślami. Refren świetnie buduje poczucie powracającego kryzysu, a obraz "wąskiej szczeliny" - najpierw nadziei, potem iluzji, przez którą nie da się przecisnąć - bardzo mi się podoba. :)


 

Opublikowano

@Benjamin Artur

iturgia

Modlitwa Bonawentury

Jan Romocki (1925-1944)

publikacja 01.08.2008 00:12

 

Od rezygnacji w dobie klęski, lecz i od pychy w dzień zwycięski...

 

 

 

Modlitwa

 

Od wojny, nędzy i od głodu

Sponiewieranej krwi narodu

Od łez wylanych obłąkanie

Uchroń nas Panie!

 

Od nieprawości każdej nocy

Od rozpaczliwej rąk niemocy

Od lęku przed tym, co nastanie

Uchroń nas Panie!

 

Od bomb, granatów i pożogi

I gorszej jeszcze w sercu trwogi

Od trwogi strasznej jak konanie

Uchroń nas Panie!

 

Od rezygnacji w dobie klęski

Lecz i od pychy w dzień zwycięski

Od krzywd, lecz i od zemsty za nie

Uchroń nas Panie!

 

Uchroń od zła i nienawiści

Niechaj się odwet nasz nie ziści

Na przebaczenie im przeczyste

Wlej w nas moc, Chryste!

 

 

Jan Romocki "Bonawentura" - Modlitwa Bonawentury

zolnierzwyklety 

 

Janek Romocki miał lat 17 kiedy napisał wiersz. Napisał ten wiersz w czerwcu w 42 roku, w czasie wojny, dwa lata po śmierci Taty - zagniecionego samochodem. Napisał ten wiersz i po wojnie Mama samotna pracowała w kościele św. Michała na Mokotowie. I przyjaźniła się z księdzem kardynałem Wyszyńskim, i temu księdzu dała ten wiersz napisany przez Janka - 17-sto letniego chłopca. (Stanisław Sieradzki, ps. '

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...