Liz Taylor na dachu
Trala lala lala
Trala lala
Trala lala la
Trala lala
Tralalala
Tralalala
La! La! La!*
Gdybym była Stone nie stonka
Nosiłabym dessous w koronkach
I nie z Sylwkiem Stallone pod tusz
Lecz z Paulem Newmanem jeśli już!
Kocice mieć za swoje psiapsi
Na niebie widzieć gwiazd ipsilon
Manewry miłosne na dachu
Pod pazurem gorącą blachę.
Przez noce filmów z Hollywoodu
Liz szafirowe kaskaderki
Siedem dekad czekają cudu
Lecz piękny Newman zwiał z tej gierki.
*pod melodię ze „Skrzypka na dachu”- słowa wiersza tylko do recytacji i cichego czytania