Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Każdy

 

odrywa się od siebie kiedyś

zanurza w światłach mroku

 

w neonach i ruchu w tunelu

i na autostradzie, w holach

poczekalniach na dworcach

w starych fabrykach, loftach

i szpitalach

 

w ujęciu z filmu, porzeczkach,

przerosłej trawie, szklanych

żyrandolach, kinkietach

i zapalonej lampie

 

szepcze, śmieje się

porozumiewawczo, perliście

po kostce kamiennej deszczem

po błyszczącej szosie

 

bo ona kocha wrzosowiska

stare szulernie i kawiarnie

radość lunaparku i plaże

nadrzeczne

 

dusza przechodzi z niej w ten

świat, kiedy umiera i się rodzi.

Opublikowano

@Poet Ka Dusze wędrujące, nimi jesteśmy, ale kiedy przyoblekamy się w kostiumy ciała i ubieramy w ziemskie doświadczenia, stajemy się ludźmi. Nasz byt jest zawsze pozorny - jako ludzi w materialnej przemianie w czasie i na zawsze trwały - jako dusz.

 

Averroes uważał, że nasze dusze łączą się w jedną, po oddzieleniu się od ciał. To zgodne z teorią Jednego, który użycza nam istnienia ze swojej Duszy, a ciała z materii - ale jaka to "materia", skoro jest ona tylko stanem koncentracji energii.

 

Piękny refleksyjny wiersz o wymowie metafizycznej, dziękuję :-)

Opublikowano

@Marek.zak1 tak, oczywiście...

@Marek.zak1 dziękuję za wpis

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Marek.zak1 kiedy pisałam wiersz, było późno...

poza tym należę do nocnych marków, a nie do rannych ptaszków:)

@Andrzej P. Zajączkowski dzięki serdeczne  

@Marek.zak1 ciemność bywa schronieniem i miejscem bezpiecznym (np.łono matki)

chodziło o wrażenie, jakie daje gwiaździsta noc lub neony w wielkim mieście:)

ale proszę interpretować:)

to bardzo interesujące:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...