Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Annna2 fajnie, że ożywiasz wciąż Waszą gwarę, pewnie coraz mniej już jej na codzień. 

Mam ogromny szacunek do lokalnych zwyczajów i kultury, zawsze można sie czegoś nauczyć i dowiedzieć. 

To wielka sztuka spotkać się z człowiekiem przyjmując jego okoliczności. 

Opublikowano

@Annna2 Przyznam się bez bicia, nie jestem fanką gwary Nie przepadam też za slangami. Ale druga wersja wiersza, zwłaszcza te słoneczniki, czyta się radośnie. A ten zająć... musi być odważny. Gęsi to są terytorialne smoki, strzegące skarbu, którego nikt nie wiedział. Skakać po nich? Niesłychane. 

Pozdrawiam!

Opublikowano

@Annna2 sam pochodzę z regionu o bardzo mocnym akcencie lokalno-folklorystycznym. Jednak jak tam mieszkałem wydawalo mi się to "wiochą" i gardziłem tym. Jak już dorosłem i nabrałem szacunku do ludzi i obyczajów- stałem się asymilantem krakowskim...

Pamiętam pojedyncze słowa o zwroty, typu:

Chłopoki kiej dympcoki

Dziołchy kiej z malowanki

Nie próznować

Do tramblanki sie rychtować 

Opublikowano

@Annna2 – język to tajemnicza rzecz; oryginalna wersja urzekająca;

a to moje odczucie:

 

Łąki zieleń, kwiat torfowisk –

co wypadło z kalendarza –

słoneczniki to widziały,

chaber z modrym niebem społem.

W gniazdkach ptaszęta śpiewały,

zające mgły rozganiały...

 

Ich obraz w serce się wraża

i są w nim jak iskry słonka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...