Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie ma facetów na dobre dni

prawdziwy facet na całość

zawsze przy tobie cicho tkwi

wspomoże gdy czegoś mało

 

cieszy się zawsze twoją radością

gdy smutno łzy zaraz otrze

pocieszy słowem służy pomocą

podpowie coś bardzo mądrze

 

nie ma facetów na dobre dni

znalazłaś może robota

AI wykreował pogoń go ty

i znajdź fajnego chłopa

:)

Opublikowano

Nie wiem dlaczego
Facet przyjmować ma ciosy
Że twardszą ma skórę
Lub uczulenie na osy

Może boi się że się rozklei
Może powodów być kilka
Może też bez rozgłosu
Załatwił problem na stoika

Świadomość może się mylić
A facet bez winy
Oschły nie powiem
Ale to facet i tyle w tym winy

 

Opublikowano

@beta_b

 

Bardzo poruszający tekst, czytałam trzy razy. Wydaje mi się, że fraza „jesteś mężczyzną na dobre dni" za każdym razem brzmi inaczej - najpierw jak obserwacja, potem jak wyrok, na końcu jak zamknięcie. Końcowy autokomentarz ma autoironiczny dystans i pokazuje kogoś, kto przepracował już najgorsze. Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@beta_b A ja nieco utożsamiam się z bohaterem Twojego wiersza, rozumiem gościa, rozumiem że taki być nie powinien i nie tędy droga i żadna z niego przystań, ale czuję tę postać wewnętrznie. I takową kobietę również bym zrozumiał. 

@beta_b A tak poza tym, świetny wiersz !!

Opublikowano

@Leszczym paradoksalnie - ja też to rozumiem. Kto chce przeżywać cudze słabości? Jaki procent społeczeństwa zwiąże się świadomie np. z osobą chorą? A z drugiej strony: lepiej skorzystać "z dobrych dni", niż nie wchodzić w żadną relację? Lepiej wybierać przez lata, bez żadnej gwarancji?

 

Czy ja bym chciała być z kimś, kto - jak widzę - generuje kłopoty? No nie. Może złych chwil nie będzie? Może nie będą graniczne? Może inwestować w przystań a może przystań nie jest konieczna?

Nieco to bardziej skomplikowane, ale kluczowa jest świadomość własnych potrzeb i cudzych braków. Ściskam, bb

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz super rymowanka, ale jak utopia. ;) 

@obywatel może się boi, że się rozklei ... takie może być dziecko.

Ale też wyjaśniam wcześniej, że naturalnie dążymy do silniejszego, nie odwrotnie. A płeć dziś rózni się tylkp końcówką. 

@Anastazja1 noooo :D

@Berenika97 znowu masz rację :D

@jan_komułzykant życzenia są celowane (jak naświetlanie raka). 

@Marek.zak1 dziękuję sąsiedzie. 

Ściskam wszystkich, bb

 

 

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@beta_b Rozumiem, że "Samych dobrych dni" w zderzeniu z treścią wiersza mogło zabrzmieć

co najmniej niefortunnie, więc bardzo przepraszam. Jakoś tak bezmyślnie mi to wyszło, ale przecież wiesz,

że zawsze dobrze i szczerze będę Ci życzył. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... mimo pisania   to co między słowami jest prawdziwie nami  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • A ino Kamil coś ocli, ma konia
    • Jak zwykle za sympatię płacę  Tracę      Jak zwykle za lęk płacę  Tracę      Jak zwykle za nie postawienie granic płacę Tracę      Jak zwykle za brak odwagi i zdecydowania płacę  Tracę      To jest opozycja      Gdy grają mi na głowie  Prawo pilnuje blok  A my jesteśmy głośno    Jak zwykle za głupotę płacę  Jak zwykle płacę za brak asertywności    Bo zepsuję im zabawę   Także oddaję swój komfort i potrzeby    Bo są w moim pokoju  Bo mi zależy  Na ich zabawie  Tak na prawdę  (To absurdalne)   Albo dlatego że nie chcę wyjść na niemiłego  Albo dlatego, że wciąga mnie obojętność    To głupota być tego świadomym  i ich nie wyprosić  Znów coś robię  Coś sprzecznego ze mną  Bo chyba sprzeczności to część mojej kreatywności    Wziąłem to co oni I nie ciągnie mnie do integracji    Teraz oprócz z sobą samym Mógłbym być tylko z nią  A niewiem czy i jej nie stracę    Sympatia  Głupota  Konflikt    Oni na przodzie  Ja z tyłu  Na własnym terenie  I w tym momencie  Nie jestem sobą  W tym momencie Zdradzam siebie    Opozycja to kiedy interesy jednego ciała niebieskiego są w konflikcie z drugim ciałem niebieskim    Nawet w tak banalnej sytuacji możnaby mądrze postąpić  Wystarczyłoby dać wyraz złości    Ale to się nie zmieniło od młodości  Zawsze ja przesłonięte przez oni    Niech się bawią  Ja od początku chciałem być sam  Jednak sprzedałem się za towar    Postawienie swoich granic? No przecież to chamskie    Złość  Złość  Złość    Przyjemność... wspiera? Czy wypiera?   No wspieram czy wypieram!?   Moja niewygoda to wiersz  W takim chaosie nie mogłem czytać  Wchłonąć się    A kiedyś lubiłem... chaos  Teraz nie    No i w końcu wyprosiłem towarzystwo  Zostawiłem jednego  Bo jednemu mogę powiedzieć  "Mnie nie ma, po prostu zajmij się sobą"   Wziąłem to co oni I nie ciągnie mnie do integracji  Kiedyś wręcz przeciwnie  Lubiłem... pokazywać swoje ja Normalne... Zmiany    Domówka zamiast wybuchem energii  Zamiast szalonym tańcem Stała się dla mnie psychorozwojową rozkminą   Co jest grane, pytam się moich 33 lat?        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...