Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Dekaos Dondi

Dekaos Dondi

dziwić mogą człeki

co lubią zabłysnąć

wmawiać bliźnim wokół

moja słuszność tylko

    

***

jakoś tak nie widzę

źdźbła w swoich oczętach

co innego w cudzych

oj tam kłoda wielka

  

tego kopnę w dupę

gdyż dziwak na pewno

a czemu tak prawię

bo niezgodny ze mną

  

muszę mu dowalić

bliźni wesół właśnie

życie mam przesrane

poczuję się raźniej

    

mam znowu pretensje

do siły tajemnej

która nie istnieje

w sprzeczność wierzę pewnie

  

pies mnie kiedyś dziabnął

wyrwał kłami skórę

nienawidzę wszystkie

nie tylko niektóre

  

***

wielu wszak rozmyśla

też rozkminiam rzewnie

cóż a może jednak

jestem świata pępkiem

Dekaos Dondi

Dekaos Dondi

smucić mogą człeki

co lubią zabłysnąć

wmawiać bliźnim wokół

moja słuszność tylko

    

jakoś tak nie widzą

źdźbła w swoich oczętach

co innego w cudzych

oj tam kłoda wielka

    

tego kopnąć w dupę

gdyż dziwak na pewno

a czemu tak prawisz

bo niezgodny ze mną

      

musi mu dowalić

bliźni wesół właśnie

ma życie posrane

poczuje się raźniej

      

rości znów pretensje

do siły tajemnej

która nie istnieje

w sprzeczność wierzy pewnie

     

pies go kiedyś dziabnął

wyrwał kłami skórę

nienawidzi wszystkie

nie tylko niektóre

  

***

  

wielu wszak rozmyśla

też rozkminiam rzewnie

cóż a może jednak

jestem świata pępkiem



×
×
  • Dodaj nową pozycję...