Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

„Plażowicze”

 

Leżą ludziska na plaży,

każdy sobie o czymś marzy,

jedni w chmury się wpatrują,

może kosmosem wędrują.

 

Drudzy książkami zajęci,

romansowy świat ich kręci,

w leżakach poukładani,

po uszy są zaczytani.

 

Trzeci po kolana w wodzie,

myślą może o pogodzie,

na zmarzniętych wyglądają,

dreszcze po skórze dostają.

 

Czwarci w parasola cieniu,

w kontemplacji, w zamyśleniu,

ręce dziwnie rozkładają

i pod nosem coś szeptają.

 

Piąci wzrokiem w morza dali,

jakby coś wypatrywali,

dłonie nad brwi przyłożyili,

jakby ktoś płynął w tej chwili.

 

Szóści kremem się smarują,

na słoneczko popatrują,

dobrze, żeby nam świeciło,

lecz nazbyt mocne nie było.

 

Siódmi jakby z przykazania,

dziwne mają zachowania,

wokół wszystkich obserwują,

do złodziejstwa się szykują.

 

Óśmi grają w badmintona,

plaża wokół zakurzona,

bo biegają jak wariaty,

piachem sieją jak z armaty.

 

Dziewiąci starsi panowie,

świństewka im chyba w głowie,

bo kobiety obserwują

i chytrze się podśmiechują.

 

Dziesiąci się plackiem smażą,

pewnie po sto kilo ważą,

razem może nawet dwieście,

dwa tuczniki w ludzkim cieście.

 

Jedenasti bardzo grzecznie

dzieci bawią pożytecznie,

zamki w piasku im budują,

pociechami się zajmują.

 

A dwunasti piją, jedzą,

na ręczniku w pięciu siedzą,

długie bułki zajadają,

oranżadą przepijają.

 

Trzynasti jakby pechowi,

inwalidzi — bezruchowi,

w wózkach inwalidzkich tkwią,

na twarzach szczęśliwi są. 

 

Czternasti ciemnej karnacji,

euroafrykańskiej nacji,

brązowi od urodzenia,

przychodzą dla odprężenia.

 

Piętnasti w morzu pływają,

krzyczą, coś się wydzierają!,

nie słychać, co wykrzykują,

dość daleko się znajdują.

 

Szesnasti to dziadek z babcią,

dwoje starszych, trochę gapcio,

dziadkowi wypadły zęby,

babcia majtki ma na rąby.

 

Siedemnasti z szóstką dzieci,

pełno wokół nich jest śmieci,

dzieci cukierki zjadają,

a papierki rozrzucają.

 

Osiemnasti coś świętują,

cicho sobie podśpiewują,

urodziny to z pewnością,

tort rozdają swoim gościom.

 

Dziewiętnasti się zbierają,

plaży zadość na dziś mają,

od rana pierwsi tu byli,

już się mocno opalili.

 

Dwudziesti, widząc z daleka,

że plaża pełna jak beczka,

więc drugą plażę wybrali

i tam pomaszerowali.

 

Nie ma już dwudziestych pierwszych,

bo za długi już ten wierszyk,

i tak by się nie zmieścili,

brak na plaży miejsc w tej chwili.

 

Leszek Piotr Laskowski 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...