Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

Nie ma miłości niespełnionych,
są tylko takie - niedopisane,
co gdzieś po drodze zgubiły finał
teraz czekają, by wrócić rano

 

Bo słowa nigdy nie umierają,
one się tylko chowają w ciszy,
czasem wystarczy jedno spojrzenie,
by znów zaczęły mówić i słyszeć

 

A  wiek? to tylko liczba , to PESEL ,
nie wyrok - ani zamknięta gra,
bo jeśli w sercu prawdziwy granat,
to jeszcze nieraz wybuchnie - i da

 

Da nam powody, by iść od nowa,
choć ścieżki dawno zarosły trawą,
bo to, co kiedyś było prawdziwe,
nie znika nigdy – czeka, da radę.

Opublikowano

@Andrzej_Wojnowski Śliczny wiersz. 
 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo się z tym utożsamiam. U nas był park z łabędziami, kaczkami, mandarynkami, gołębiami. Obserwowaliśmy przez lata te dwa łabędzie. A potem dzieci tych łabędzi. 
 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

możesz je nazwać niedopisane

ale naprawdę są niespełnione

ich dalsze dzieje są nam nieznane

zda się pozorny przyszedł ich koniec

 

lecz przyszła pora z Tobą się zgodzić

odnośnie twego tu komentarza

bo w sercach żyją i z nami chodzą

oj jakże często to im się zdarza

 

bywa po latach gdzieś się spotkają

ona jest z mężem a on wśród dzieci

spojrzą na siebie w serca ścisnęło

lecz każde w swoją stronę poleci

 

 

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   Kraina Efemerii Chciałam spamiętać niejedną chwilę, niejeden sen. Wyciągałam ręce, patrzyłam przez powieki. W tej Efemerii – przezroczysta – wołałam bezgłośnie. Pragnęłam bez możliwości zaspokojenia pragnienia. Głodna byłam bez możliwości posilenia. To już? Tak krótko? Takie niebo, że w jego ulotności piekło. To tylko tyle? To już?
    • Suknia z wiatru nie pasuje do miejskich klimatów, asfaltu. betonozy, duchoty i ciągłego ruchu ze wszystkich stron. Setki bezimiennych postaci dookoła przypominają pędzące dokądś manekiny. Dom w takim mieście nie jest enklawą spokoju i wytchnienia, zresztą te manekiny mieszkają dookoła, nad nami, pod nami,  ruszają się i hałasują. Ja się w mieście urodziłem i wiem, jak jest. Pozdrawiam serdecznie. 
    • @Berenika97  obraz z Luisa Buñuela. Andaluzyjski pies- kolejna jego część. Piękny:)
    • @Berenika97 Widzę to tak: Suknia z wiatru to nie jest ubranie. To jest ucieczka przed światem, który dusi. Miasto jest zwierzęciem, mechanizmem, czymś obcym. Ciało się rozpada, forma pęka, manekiny są jak koszmary. Ta suknia ma rozmyć kontury, bo bycie „kimś” boli. To jest dobre. Mocne.   Bereniko, a dzisiaj w nicy szyłam sukienkę z wody. Może zrobimy pokaz?  Serdeczności :)
    • na miarę spojrzenia   chciałam uszyć sukienkę z wody nie z jednej - z kawałków, z tej co osiada rosą na trawie albo udaje spokój w szklance wody i z tej, która dziurawi ciszę w deszczu przykładałam do niej światło jak taftę ale ona nie chciała mieć talii ani długości, chciała się rozlewać marszczyć w dłoniach i spływać chłodnym jedwabiem   więc została tylko na chwilę do przymierzenia przez oczy bo tylko one potrafią „nosić” coś, czego nie ma   zszyta nićmi niedopowiedzenia jej ceną byłby zachwyt trzeba było stanąć i patrzeć aż przestanie istnieć a potem znów jest wodą          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...