Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wylazły z moich kątów
dwadzieścia cztery smutki
do pierwszej lepszej knajpy
poszły się napić wódki

wróciły gdzieś nad ranem
na nóżkach flanelowych
z przytrzeszczem przyjęzycznym
i strasznym bólem głowy

od tamtej pory za nic
gdy chciałam tę czeredę
na chwilę wyprowadzić
nie wyszedł ani jeden

 

 

 

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Alu.

 

gdybym był idiotą to w pierwszych słowach mego listu napisałbym tak:  no to masz problem dziewczyno!!!

 

ale możliwe że jestem normalny, czyli jeden z Was to napiszę tak:  oswojony smutek traci apetyt na świat i staje się meblem.

 

to niebezpieczna forma domatorstwa, w której gospodarz zaczyna przypominać swoje kąty.

 

bardzo celny wiersz Alu.

 

Opublikowano (edytowane)

@Jacek_Suchowicz

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

wiadomo jak jest wierszyk

to zaraz będzie Jacek

przyniesie jakiś kwiatek

nie może być inaczej

 

a wódka nie jest moja

wszak mają własną wolę

nie mogę im zabronić

to przecież nie przedszkole

 

a słodycz po przepiciu

nie zlikwiduje kaca

jeszcze się rozchorują

i będą po niej zwracać 

 

:)  

 

Edytowane przez Alicja_Wysocka (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...