Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

70. Czas nie jest rzeką

(narrator: kapłan Ozyrysa)

 

1.

 

Czas nie jest rzeką.
To jezioro,
w którym odbija się słońce.

 

2.

 

Przeszłość i jutro

leżą w tej samej

wodzie.

 

3.

 

Mierzycie odległość,
a nie widzicie

drogi.

 

4.

 

Wszystko już było.
Nawet wasze sny
o wieczności.

 

5.

 

Widziałem twoich bogów.
Młodzi, głośni,
niecierpliwi.

 

6.

 

Zabijacie,
jakby śmierć była
nowym początkiem.

 

7.

 

W waszym ogniu
nie ma światła,
tylko pycha.

 

8.

 

Bądź jak ten kamień.

Przyjmij słońce i wiatr.

To wystarczy, by trwać.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Napisałeś piękny, filozoficzny fragment, w którym spotyka się cywilizacja helleńska oraz mądrość starożytnego Egiptu.

 

Narrator - kapłan Ozyrysa - patrzy na Aleksandra z pewną ironią. Dla niego wszystko, co ważne, już się wydarzyło. A czas jest jeziorem, więc podboje Macedończyka to tylko chwilowa zmarszczka na powierzchni jeziora.

 

"Mierzycie odległość, a nie widzicie drogi." - to podsumowanie wyprawy - kapłan sugeruje, że zdobywcy tracą sens swej wędrówki.

 

Inny ciekawy wątek to ocena greckich bóstw - hałaśliwych, młodych (przeciwieństwo bogów egipskich). 

 

Kapłan krytycznie ocenia Aleksandra - jego ogień to tylko zniszczenia. Nie niesie ze sobą oświecenia. Krwią nie można zbudować niczego trwałego.

 

Ostatnia strofa o kamieniu to esencja egipskiej filozofii. Aleksander chce zapisać się w historii poprzez czyn, kapłan radzi mu nieruchomość.

 

 

Budujecie z piasku,

myśląc, że to fundament.

Wiatr ma inne zdanie.

Opublikowano

@Poet Ka Bardzo dziękuję!!!

 

Niektóre części, choć akurat nie ta, powstały jako samodzielne utwory, później zostały włączone do poematu.

 

Pozdrawiam

@Berenika97 Bardzo dziękuję !!!

 

Zderzenia przeróżnych kultur ze sobą, było dla mnie jedną z najbardziej fascynujących momentów tej wyprawy :)

 

Uczyłem się słów.

Nie by rozmawiać,

lecz by słyszeć ich strach.

 

Bogactwo duszy?

To tylko tłum cieni,

co nie chcą odejść.

 

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...