Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sfruwają za horyzont — ponad grzbiety gór,
z mgieł, gdzie troski mają ciężar niedomówień;
jakby ktoś rozsypał czas w popielny chór
i kazał milczeć temu, co najwięcej mówił.

 

Nie są już Danaidami — raczej snem,
co nie pamięta źródła ani swojej winy;
płatki maku drżą w zielonym, cichym tlenie,
gasząc światło — nie z braku, lecz z przyczyny.

 

Miód na ustach? — czy tylko złuda ust,
co smak chcą nazwać, nim się w słowie spełni?
Dźwięk dojrzewa w ciszy, zanim stanie się „już” —
i znika, gdy go dotknąć chcą niecierpliwi.

 

A ty — arabesko — między cieniem a bielą,
czy jesteś ruchem, czy tylko jego wspomnieniem?
I kto nas splata w ten taniec, co się nie domknął —
czas… czy pragnienie?

Opublikowano

@A.Between

 

Niezwykle plastyczne obrazy. Piękne przejście od mitycznych, skazanych na trud Danaid do uwalniającego motywu snu i zapomnienia. Ostatnia strofa i to zawieszone w próżni pytanie - "czas… czy pragnienie?" - świetnie puentuje ten niedomknięty taniec.

Bardzo piękny i poruszający tekst.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...