Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Wyryte kozikiem serca miłości"

 

Życie to sploty zachwytu i gniewu,

wzloty, szczyty i klęski niewinności,

kozikiem wyryte na korze drzewa:

serce ze strzałą – uczuciem wierności.

 

Chłód dorosłości, kalkulacja twarda,

obrączki złotem i kierpcami spętani,

gdzie wylewa się z cierpienia ta czara,

która życzliwie – lecz obelgą nas rani.

 

Młodość w mądrość przeistocz, daj ducha,

pozwól odnaleźć istnienia okruchy,

bo kiedy w miłość uderza posucha,

tylko w pniu starym szukać otuchy.

 

Zbyt drogi luksus nie boli, gdy znika,

kiedy myślą przy korze przystaniesz,

by poczuć w sercu hart tego kozika

i znów młodzieńcze popełnić kochanie.

 

Wpiąć warkocz wiatru w latawca poświst,

wracać z tęsknotą do pnia, co nie gości,

usiąść na ławce – w dawny, osobliwy,

wyryty w drewnie akt czystej miłości.

 

Czasem pomoże, czasami dobije,

gdzie drzewo wraz z parkiem dawno zniknęło,

nikt serca tutaj już nie wyryje,

w przeciągu pustkowia to miejsce utknęło.

 

Lecz choć tu pusto i drzewo zginęło,

w duszy wciąż bije kozika ślad żywy –

serce wyryte miłością nie minie,

bo w nas na zawsze młodość odżywi.

 

Leszek Piotr Laskowski. 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jak to było, niech sobie przypomnę...

Tam było coś o starości, ale nie używam tego słowa słowa w stosunku do ludzi, bo jest brzydkie, więc zastąpię je innym.

 

Późny wiek wiek nie chroni przed miłością

ale miłość chroni przed późnym wiekiem.

 

 

Opublikowano

Witaj - 

kozikiem wyryte na korze drzewa:

serce ze strzałą  - przypomniał min ten fragment wiersza o młodych latach -

też coś tam wydrapywałem nożykiem - np. serce - 

                                                                                                    Pzdr. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
    • ...myto...   ..cóż winien jestem tobie ja człowiek szary eminencja pośród słów    powiedz język mój stary niewidzialny próg    kracze dziko skacze okruch chleba dziobie kruk    spłać swe myto nim opróżnisz złoty róg    prawdy złogi gardeł wnyk głuchyś ślepcze jam serwuję ci na tacy niemy duszy krzyk..   chytrylis - 2026r. „Gdy ci na górze milkną w obłudzie, niemym krzykiem przemawiają prości ludzie.”   chytrylis
    • Kobiecy głos zamknięty w klatce Klatka z gałązek rudej jarzębiny  Miesza powietrze z dźwiękami lasu Las przystrojony w letnie koniczyny   Skończone słowa, nieskończony żal Że w ramionach wiatru znika twoja pieśń  Wszystkie słońca w kwiatach  Z uśmiechami głaszczą mnie   Ku milczącym chmurom  Rumianych aniołów Płaczę bo mi tęskno  Do śpiewnych ogrodów    Ogrodów radości i ciepłoty rąk Uciekłaś po cichu, droga samotności  Zostawiając tylko Ten horyzont łąk      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      dziękuję...Tak, trudno trafić na swoją duszę...prawda? :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...