"Wyryte kozikiem serca miłości"
Życie to sploty zachwytu i gniewu,
wzloty, szczyty i klęski niewinności,
kozikiem wyryte na korze drzewa:
serce ze strzałą – uczuciem wierności.
Chłód dorosłości, kalkulacja twarda,
obrączki złotem i kierpcami spętani,
gdzie wylewa się z cierpienia ta czara,
która życzliwie – lecz obelgą nas rani.
Młodość w mądrość przeistocz, daj ducha,
pozwól odnaleźć istnienia okruchy,
bo kiedy w miłość uderza posucha,
tylko w pniu starym szukać otuchy.
Zbyt drogi luksus nie boli, gdy znika,
kiedy myślą przy korze przystaniesz,
by poczuć w sercu hart tego kozika
i znów młodzieńcze popełnić kochanie.
Wpiąć warkocz wiatru w latawca poświst,
wracać z tęsknotą do pnia, co nie gości,
usiąść na ławce – w dawny, osobliwy,
wyryty w drewnie akt czystej miłości.
Czasem pomoże, czasami dobije,
gdzie drzewo wraz z parkiem dawno zniknęło,
nikt serca tutaj już nie wyryje,
w przeciągu pustkowia to miejsce utknęło.
Lecz choć tu pusto i drzewo zginęło,
w duszy wciąż bije kozika ślad żywy –
serce wyryte miłością nie minie,
bo w nas na zawsze młodość odżywi.
Leszek Piotr Laskowski.