Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Anioł to demon o zawiłym grymasie

Który kusi do całuj, całuj, całuj, całuj, całuj

Obiecaj mi kłamstwa, przysięgnij i mów

Że tak ale nie

Pokaż że stojąc plecami to miłość

A wieczność jest taka krótka

I tak braknie czasu, energii

I nadziei w tory, pociąg i krew na obroży

A świnia z wykrzywionym ryjem

Stoi i się patrzy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Zastanawiająca jest ta świnia. I najciekawsza w całym utworze, ze względu na mnogość ról, które potencjalnie zdaje się pełnić wobec podmiotu. Może być, oczywiście, adresatem (adresatką), poddanym ostatecznej dewaluacji, jako nośnik ułudy i mistyfikacji. Albo na przykład uosabiać jakąś nadprzyrodzoność, ucieleśniać szyderczo uśmiechniętą władzę nad realiami, zjawiskami, wydarzeniami i dramatis personae. W końcu - i to dla mnie najpyszniejszy trop - świnią może być również czytelnik, ze swoją obojętnością, pustą ciekawością, emocjonalnym voyeuryzmem. Pozostając obok, nie pochyla się nad zwierzeniami podmiotu, nie przejawia empatii, nie współuczestniczy w dramacie, ale po prostu zaspokaja swoją potrzebę obserwacji i bycia naocznym świadkiem, zdystansowanym, ironicznym oraz - absolutnie i doskonale zbędnym.

 

AH

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...