Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Idealny dzień dobrze rozpocząć godzinę przed świtem. Najlepiej od miłości, od własnych imion, które stają się pierwszym krokiem w nieznane. Za oknem robi się niebiesko i czas zaczyna płynąć przy rozmowach o chmurnych rzekach, leniwie drążących koryto nieba. Upajam się zielenią herbaty i twoim towarzystwem, które jest drogą bez powrotu. Nie wracam do starych uczuć, do dawno przebrzmiałych zdarzeń.

Na spacer wyruszamy uzbrojeni w przeciwsłoneczne okulary. Na szkle tarasy domów i czarne koty. W lesie wysokie skarpy pachną słońcem i z każdym krokiem sobie przypominamy, jak dobrze stąpać po miękkiej ziemi. Śnieg dzisiaj odchodzi w zapomnienie.


Wystawiam sofę do ogrodu. Mówisz o lipcowej nocy – że szum strumieni, że niemilknące świerszcze – kradnę z kącików ust twoje uśmiechy. Nad nami unosi się spokój, spadają kwiaty starych jabłoni i tak jak śnieg odchodzi w zapomnienie, zapominamy. Godzinę po zmierzchu wracamy, szukając przyczyny szczęścia.

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Proszalny (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Proszalny

 

Niezwykle nastrojowa miniatura. Uchwyciłeś tę kruchą granicę między nocą a dniem oraz między tym, co minione, a tym, co "tu i teraz". Piękne obrazy - szczególnie ten z kradzieżą uśmiechów z kącików ust i zapachem słońca w lesie. Tekst tchnie spokojem, który udziela się czytającemu.

Podoba mi się, jak subtelnie przechodzisz od odchodzącego śniegu do spadających kwiatów jabłoni - świetnie to obrazuje proces zapominania i otwierania się na nowe.

Czuła proza poetycka.

Opublikowano

@Berenika97

 

W pisaniu dobre jest to, że można spróbować zobaczyć więcej. Nadać rzeczywistości przyjazny kształt i utwierdzić się w przekonaniu, że jest się jedną z fal na morzu harmonii. Pisanie ma właściwości terapeutyczne, a ten tekst jest jedną z afirmacji mówiących o szczęśliwym życiu. A może ono jest takie naprawdę? Wystarczy odnaleźć w sobie ten moment, gdy płatki jabłoni nie lecą obok obojętnie, ale są w nas tak samo jak uśmiech, smutek i gniew.

Czy da się zapomnieć, gdy tak dużo w człowieku ognia płonie? Dzięki pisaniu można spróbować dotknąć innych światów. Otworzyć się na nie i być może zapomnieć.

Czułość jest troską.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...