Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz tak,

niech poeta pisze, jak chce- pod warunkiem, że sam  będzie się zastanawiał czy to grafomania, czy geniusz...

Co ciekawe, zjawisko polaryzuje, ponieważ niedomiar eksperymentu też może doprowadzić do pytania o wartość klasycznej poezji.

Czy w jednym, czy w drugim przypadku, potrzebny jest właśnie dystans, mrugnięcie okiem do czytelnika i do samego siebie.

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz
 

nie każda z pieśni pod strzechy trafi
nie każda cisza znajdzie swój słuch
lecz czasem słowo, choć nie dla wszystkich
w jednym zostaje — jak cichy ruch

 

bożków nie stawiam — one się rodzą
tam, gdzie ktoś wierzy choćby na pół
i zaraz gasną, gdy brak spojrzenia
bo z cudzych oczu biorą swój ból

 

pokora? — bywa także i we mnie
gdy słowo cięższe staje niż ja
lecz czasem trzeba lekko doważyć
by ktoś je w sobie zatrzymać chciał


Dziękuję Jacku :)

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz Twój wiersz jest dla mnie taką próbą zdefiniowania poezji. Jakie powinny być jej funkcje i jaka forma nurtuje wielu. Sama zastanawiam się często nad tym, czy to co ja piszę, można w ogóle zaliczyć do miana poezji i dochodzę do wniosku , że to raczej próby , niż wiersze właśnie...Twoje spojrzenie na pisanie na pewno jest ciekawe i skłania do refleksji. Cieszę się, że tu dzisiaj trafiłam, bo doszłam do wniosku, że mam nad czym pracować. Pozdrawiam serdecznie !

Opublikowano

Pokora to też praca nad warsztatem i przyjmowanie krytyki

Pokora to ani nie wywyższanie się ani nie poniżanie 

Tylko uznanie faktycznego stanu rzeczy ;d

Można pod pewnymi kwestiami ocenić wiersz obiektywnie

Natomiast zawsze odczucie poezji kończy się na subiektyności

I to jest też w poezji piękne, że każdy znajdzie coś dla siebie 

A interpretacja jednego wiersza może być różna i to właśnie to sprawia,

Że wiersz nabiera głębi i soczystości. Zaczyna żyć własnym życiem w oczach czytelników <3

Pozdrawiam cieplutko ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...