Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Raz uwierzyłem
dziś wiem że nie ma
fatamorgana
zdarza się tak

 

W żaglowcu marzeń
ją zobaczyłem
wsiadłem i porwał
mnie uczuć szkwał

 

Młodzieńczych uczuć
zbyt niedojrzałych
szybko wysiadłem
gdy osłabł wiatr

 

Teraz dryfuję
sam nie wiem dokąd
milczy nade mną
bezdenna dal

 

Ona mi mówi:
„to jeszcze wróci,
serce jak morze
pamięta sztorm”

 

A ja już tylko
patrzę przed siebie
czy nowy brzeg to
czy stary ból

Opublikowano

Każda decyzja przynosi określone następstwa. Teraz dryfujesz, a gdybyś nie wysiadł, może ten żaglowiec utonąłby razem z marzeniami obojga. Co się stać mogło, a się nie stało, pewnie stać się musiało. Pozdrawiam wiosennie. 

Opublikowano

nie raz uwierzysz

idąc przez życie

ulegniesz pięknu

słów miłych gładkich

 

złudzeniom oczu

i myśli skrytych

odmieniasz cudo

poprzez przypadki

 

a potem urok

czas zrzuci z oczu

i każde słowo

dźwiękiem swym drażni

 

w końcu dojrzesz

dasz sobie spokoj

aby wybory

były rozważne

:)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...